Na zakończenie sezonu rajdowego Sebastian Frycz i Maciej Wodniak, załoga zespołu “Fiat Abarth Rally Team”, wzięła udział w 43. Rajdzie “Barbórka”. Dziewiątego grudnia kierowca Fiat Auto Poland weźmie udział w prestiżowym rajdowym Memoriale Attilo Bettegi, który zostanie rozegrany we włoskim mieście Bolonia.
Rajd Barbórka nie jest zaliczany do żadnej klasyfikacji, ale od lat
cieszy się ogromnym zainteresowaniem kibiców. Na stołecznych oesach
zawsze jest ciasno, bo w grudniu do Warszawy przyjeżdżają najlepsi
kierowcy ze wszystkich dyscyplin motorsportu: od wyścigów i rallycrossu
przez rajdy terenowe po rajdy płaskie. W tym roku do walki stanęło 69
aut! "Barbórka lubi płatać figle i na pewno nie jest łatwa do
wygrania…" – na gorąco ocenił Sebastian Frycz. "Dystans do pokonania
jest wprawdzie bardzo krótki, ale to także oznacza, że nie można sobie
pozwolić na żadne błędy. Wbrew pozorom wcale nie jest to łatwe, bo
przecież w grudniu aura lubi u nas płatać figle. Tak było również tym
razem. Wszyscy czekaliśmy na śnieg, a tymczasem było sucho. W teorii to
bardzo dobrze, ale w piątek wieczorem spadło trochę takiego
"partyzanckiego" deszczu ze śniegiem i na oesach miejscami zrobiło się
ślisko. Zbyt ślisko, żeby szaleć i za ślisko, żeby pojechać naprawdę
szybko. "Barbórka" to jednak doskonała rozgrzewka i najlepszy z
możliwych trening przed rywalizacją w Bolonii. Za tydzień będę tam
walczyć z włoskimi, utytułowanymi i bardzo doświadczonymi rywalami.
Każdy kilometr przejechany za kierownicą Punto jest więc dla mnie
bardzo ważny i powinien zaprocentować odpowiednimi wynikami.
-Było
zimno i ślisko – tak żartobliwie określił tegoroczną "Barbórkę" Maciej
Wodniak, pilot Sebastiana Frycza. "Zwłaszcza zimno dawało się nam we
znaki, ale sądząc po liczbie kibiców na oesach nawet mróz nie zdoła
odstraszyć prawdziwych miłośników rajdów. Cieszy mnie to, że mogliśmy
jeszcze raz pościgać z naszymi kolegami z konkurencji i fajnie, że
frekwencja naprawdę dopisała. Mieliśmy okazję zmierzyć się z
najlepszymi, bo na "Barbórkę", która cieszy się ustaloną renomą rajdu
dla mistrzów, kierowcy zawsze przyjeżdżają chętnie i w komplecie.
Dzięki temu zyskuje sama walka, a my zbieramy dodatkowe doświadczenia.
Dlatego każdą "Barbórkę" wspominam z przyjemnością.
Załoga
niebieskiego Fiata Punto uplasowała się na drugim miejscu wśród
konkurujących ze sobą aut Super 1600 i na czternastej pozycji w
"generalce". Do zrealizowania planu w 100 procentach zabrakło zaledwie
sekundy. W Kryterium Asów na Karowej, gdzie konkurencja była
szczególnie ostra, a poszczególne wyniki różniły się o sekundy, Frycz i
Wodniak zajęli 13. miejsce.
Start Sebastiana Frycza i Macieja Wodniaka w 43. Rajdzie Barbórka
czynnie wsparli: Fiat Auto Poland, Benefia Ubezpieczenia, Fiat Bank
Polska oraz Pirelli.
2005-12-05