Mamy dobrą wiadomość dla szefów programowych telewizji TVN Turbo, oraz wszystkich fanów doskonałego telewizyjnego show Top Gear, produkowanego przez BBC. Niedawny wypadek Richarda Hammonda, jednego z prezenterów programu nie spowoduje zaprzestania produkcji kolejnej, dziesiątej już serii Top Gear.
Jak już wcześniej informowaliśmy Richard Hammond, zwany też przez swój niski wzrost „Chomikiem”, uległ poważnemu wypadkowi na pasie lotniska Ellington niedaleko Yorku, podczas próby bicia rekordu prędkości, prowadząc pojazd z napędem rakietowym.
Wypadek miał miejsce przy prędkości około 400 km/h. Zaraz potem Hammond w krytycznym stanie został odtransportowany śmigłowcem do kliniki w Leeds.
Z dnia na dzień stan „Chomika” stawał się coraz bardziej stabilny, choć przez dłuższy czas Hammond pozostawał w śpiączce. Wybudziły go z niej słowa Jeremiego Clarksona, który nazwał go g…..m kierowcą, co spowodowało pierwszy, szeroki uśmiech na twarzy 36-letniego Hammonda.
W wywiadzie dla dziennika „Sun” udzielonym przedwczoraj przez Clarksona, przyznał się że „sam nie pamięta kiedy był tak miły dla Hammonda, jak od czasu wypadku”, dodając że „Hammond na pewno wiedział, że głos należy do mnie, ale z pewnością trudno mu było uwierzyć że mogę do niego mówić takie miłe rzeczy, dlatego spróbowałem starej taktyki i nazwałem go gównianym kierowcą. Widząc uśmiech na jego twarzy, wiedziałem już że Humster ma się dobrze”.
Wypadek spowodował szereg spekulacji w BBC na temat przyszłości telewizyjnej serii Top Gear, jednak zdecydowana postawa producenta programu – Andy Wilmana, prowadzących go Jeremiego Clarksona i Jamesa May, a przede wszystkim Hammonda, który na wieść o możliwym zaprzestaniu produkcji dalszych odcinków bardzo się zdenerwował, spowodowała, że szefowie stacji wyrazili zgodę na montaż 10 serii Top Gear.
Wczoraj wznowiono montaż kolejnego odcinka, gdzie Clarkson testuje najnowszy model Lotusa na torze w Dunsfold Park.
Ekipa Top Gear ma naprawdę niewiele czasu na dokończenie zdjęć w do całej serii, przed nadejściem zimy, która wykluczy możliwość realizacji ujęć poza studiem.
Na wieść o wznowieniu zdjęć, stan Hammonda uległ znacznej poprawie i obecnie nie znajduje się on już na oddziale intensywnej terapii.
Ta wiadomość z pewnością cieszy także osoby odpowiedzialne za ramówkę kanału TVN Turbo. Emitowany przez nią telewizyjny show Top Gear jest dla TVN Turbo prawdziwym i niestety jedynym magnesem, przyciągającym rzesze widzów. Nowe propozycje programów produkcji TVN Turbo są w ocenie większości słabe, lub bardzo słabe. Nowa seria Top Gear pozwoli uratować honor stacji nie zmuszając nas do oglądania wątpliwej jakości programów o tropieniu dziur na polskich drogach, trzeciej serii „Rentgena”, lub co gorsza programu „Auto Blog”. Przeprowadzony niedawno przez TVN Turbo casting mający wyłowić nowe „osobowości” tej stacji nie przyniósł chyba zamierzonych efektów. W dalszym ciągu jedyna prawdziwa osobowość TVN (na dodatek bardzo atrakcyjna), to Martyna Wojciechowska, prowadząca wspólnie z Maćkiem Wisławskim „Automaniaka”. Wcześniejsze próby stworzenia programu podobnego do Top Gear, okazały się fiaskiem dla stacji, producentów, sondaży i bogu ducha winnych prowadzących, skądinąd doskonałych dziennikarzy Marcina Mellera i Grzegorza Miecugowa. Mamy nadzieję, że wkrótce oprócz nowej serii Top Gear będzie nam dane zobaczyć na antenie TVN Turbo, ciekawe programy własnego autorstwa.
2006-10-06