“Pimp my Lada”, czyli przebój demoludów w nowej roli

Powoli z krajobrazu naszych ulic znikają auta produkowane przez kraje dawnego RWPG. Kiedyś były to niemal nieosiągalne dla zwykłych obywateli znamiona statusu społecznego i pozycji popartej „układami”. Teraz stanowią doskonałe tworzywo dla rozmaitych przeróbek.
Oto przykład zaprezentowany podczas jednego ze zlotów tuningowych w Rosji. Może nie jest to najnowszy krzyk samochodowej „haute couture” ale trzeba przyznać, ze autorom projektu nazwanego „Lada Dark Vader” nie zabrakło pomysłów. Czarny matowy lakier, nadwozie coupe z błotnikami poszerzonymi do absurdalnych rozmiarów, uchylane do góry drzwi typu „lambo doors”, 18-calowe koła, hamulce Brembo, a nawet dość ciekawie rozwiązany wyświetlacz typu „head up display”! Wszystko to w poczciwym rosyjskim sedanie zbudowanym w oparciu o licencję Fiata 124 pamiętającego lata 60-te ubiegłego stulecia.
2007-08-07

“Pimp my Lada”, czyli przebój demoludów w nowej roli

Oto przykład zaprezentowany podczas jednego ze zlotów tuningowych w Rosji. Może nie jest to najnowszy krzyk samochodowej „haute couture” ale trzeba przyznać, ze autorom projektu nazwanego „Lada Dark Vader” nie zabrakło pomysłów. Czarny matowy lakier, nadwozie coupe z błotnikami poszerzonymi do absurdalnych rozmiarów, uchylane do góry drzwi typu „lambo doors”, 18-calowe koła, hamulce Brembo, a nawet dość ciekawie rozwiązany wyświetlacz typu „head up display”! Wszystko to w poczciwym rosyjskim sedanie zbudowanym w oparciu o licencję Fiata 124 pamiętającego lata 60-te ubiegłego stulecia.

Leave a Reply