Toni Gardemeister zajął siódme miejsce w Rajdzie Szwecji. Zespół Suzuki zanotował swój najlepszy wynik w Rajdowych Mistrzostwach Świata FIA, zdobywając dwa punkty w klasyfikacji kierowców i trzy w klasyfikacji zespołów fabrycznych. Samochód Suzuki SX4 WRC zdobył punkty w obydwu rajdach, w których brał udział w sezonie 2008.
Andersson nie ukończył pierwszego dnia rajdu z powodu awarii uszczelki pod głowicą, ale Gardemeister jechał do mety, pomimo drobnych problemów z hydrauliką i „wycieczki” poza drogę w sobotę.
Załogi walczyły w wyjątkowo trudnych warunkach. Na trasach OS-ów zabrakło w tym roku śniegu i lodu, a organizatorzy musieli odwołać kilka OS-ów w sobotę i w niedzielę. Przy stosunkowo wysokich, plusowych temperaturach na trasach było dużo szutru, przez co opony Pirelli traciły kolce.
Po sobotnim wypadnięciu z trasy, Gardemeister powrócił w niedzielę do punktowanej ósemki. Pomimo odwołania OS18 Finowi udało się awansować na siódme miejsce, dzięki czemu zespół Suzuki zdobył punkty w swym drugim z kolei starcie. Samochód Suzuki SX4 WRC po raz kolejny pokazał, że stać go już dzisiaj na wyniki w pierwszej szóstce na poszczególnych OS-ach.
Samochody Suzuki SX4 WRC: nr 11 Gardemeister i nr 12 Andersson:
Gardemeister nie miał w niedzielę większych problemów i pewnie zmierzał do mety po swoje pierwsze punkty w tym roku. W piątek i sobotę Fin zmagał się z usterką układu hydraulicznego, która miała wpływ na działanie dyferencjałów i sekwencyjnej skrzyni biegów. Na OS11 opuścił trasę na szybkim lewym zakręcie kilometr po starcie i stracił 3 minuty. Kibice usiłujący mu pomóc, mimo woli wepchnęli samochód jeszcze głębiej do rowu, zanim Gardemeister powrócił na drogę. Pomimo drobnych kłopotów SX4 WRC w swoim zaledwie drugim starcie wykazał się dużą niezawodnością.
Problem z uszczelką pod głowicą zmusił Anderssona do wycofania się z rajdu na OS4. Szwed zajmował wtedy siódme miejsce. Przepisy nie pozwalają na wymianę silnika podczas rajdu, więc Andersson mógł oglądać dalszą część rajdu już tylko jako kibic.
Kierowcy:
Gardemeister i Andersson przyjechali na Rajd Szwecji po bardzo udanych zimowych testach przeprowadzonych na północy kraju, gdzie było dużo śniegu. Niestety, na trasie rajdu panowały zupełnie inne warunki, do których kierowcy musieli przystosować zarówno swój styl jazdy, jak i ustawienia samochodów. Pomimo to, SX4 WRC zademonstrował bardzo dobre osiągi.
Toni Gardemeister: "Jestem bardzo zadowolony ze zdobycia moich pierwszych punktów dla Suzuki po trzech dniach ciężkiej walki. Największym problemem były niezwykle trudne warunki na trasie. Było dużo szutru, a OS-y były bardzo nierówne, dlatego musieliśmy jechać na bardziej miękkim zawieszeniu, zwłaszcza pierwszego dnia. W sobotę mieliśmy trochę problemów z hydrauliką, a poza tym wypadliśmy z drogi. To był głupi błąd, który normalnie kosztowałby nas 10 czy 15 sekund, ale tym razem straciliśmy, aż trzy minuty. Ostatniego dnia chcieliśmy już tylko w miarę bezpiecznie dowieźć punkty do mety. Czeka nas oczywiście jeszcze wiele pracy, ale jestem bardzo zadowolony z osiągów samochodu, biorąc pod uwagę, że mieliśmy stosunkowo niewiele testów. Jestem pewien, że przed zakończeniem sezonu będziemy dużo bliżej czołówki."
P-G Andersson: "Zainteresowanie mediów, z jakim spotkaliśmy się w naszym domowym rajdzie było wprost niewiarygodne – myślę, że przekroczyło nasze oczekiwania o jakieś 600%! Szkoda, że rajd zakończył się dla nas w sposób daleki od oczekiwań, ale ważne, że zespół osiągnął dobry wynik. Toni pokazał, że nasz SX4 WRC jest w stanie już obecnie regularnie zdobywać punkty. Jestem przekonany, że my także walczylibyśmy o miejsce w punktowanej ósemce, gdyby pech nie wyeliminował nas z rajdu. Trzeba pamiętać, że był to dopiero nasz drugi rajd w SX4 WRC. Ważne, że znamy przyczynę defektu naszego samochodu. W najbliższym czasie skupimy się na wyeliminowaniu przyczyn gnębiących nas problemów. Dlatego z nadzieją powrócę do rywalizacji w Meksyku."
Zespół:
Zespół Suzuki World Rally Team zebrał podczas wyjątkowo trudnego Rajdu Szwecji bardzo dużo cennych doświadczeń. Toni Gardemeister uzyskał najlepszy do tej pory wynik w krótkiej historii startów Suzuki, co jest zasługą pracy całego zespołu.
Nobuhiro Tajima, szef Suzuki World Rally Team: "Jestem bardzo szczęśliwy. Toni i Tomi zdobyli punkty dla zespołu w naszym drugim starcie! Jesteśmy dumni z tego osiągnięcia. Wielka szkoda, że P-G i Jonas odpadli z rajdu, bo oni także zasłużyli na punkty, podobnie jak Monte Carlo. Oczywiście przed nami jeszcze daleka droga, ale samochód pokazuje już teraz ogromny potencjał. Ten specyficzny rajd był dla nas wyjątkowo trudny. Najważniejsze, że zanotowaliśmy kolejny dobry wynik. Wielkie gratulacje dla całego zespołu! Teraz zabieramy się za przygotowania do Rajdu Meksyku. To zupełnie inny rajd, ale cel pozostaje ten sam: obydwie załogi na punktowanych miejscach."
1. Jari-Matti LATVALA (Ford) 2:46:41.2
2. Mikko HIRVONEN (Ford) +58.3
3. Gigi GALLI (Ford) +2:23.2
4. Petter SOLBERG (Subaru) +2:59.4
5. Andreas MIKKELSEN (Ford) +5:46.0
6. Dani SORDO (Citroen) +7:13.1
7. Toni GARDEMEISTER (Suzuki) +10:35.3
8. Juho HANNINEN (Mitsubishi) +12:27.5
2008-02-13