Rozmowa z Toshiaki Konaka, prezesem Honda Poland

Polska premiera najnowszej Hondy Accord w Spale była dobrą okazją do porozmawiania o motoryzacji, nowych technologiach i planach Hondy. Tak się szczęśliwie złożyło, iż debiut nowego Accorda przypadł w szczególnym momencie. Funkcję prezesa zarządu Honda Poland objął Toshiaki Konaka, a firma świętuje piętnaste urodziny, na świecie zaś będzie niedługo obchodzić sześćdziesiątą rocznicę powstania.
Jest pan szczęściarzem, same sukcesy spadają na japońska markę. Jakie doświadczenie trzeba mieć, by zostać prezesem Honda Poland?

– Szczęściu trzeba pomóc. I ja to robię. Europejskie doświadczenia zbierałem w latach 2000-2004. Pracowałem na stanowisku dyrektor generalnego Honda Motor Europe North w Niemczech. Później przez dwa lata byłem wiceprezydentem przedstawicielstwa Hondy w Hiszpanii. Teraz przyjechałem do Polski i objąłem funkcje prezesa zarządu Honda Poland.


Świat bardzo szybko pędzi do przodu. Niepopularny dotąd diesel nabiera fundamentalnego znaczenia. Czy dla Hondy również?

– Istotnie. Honda do czasu opracowanie jednostki 2.2 i-CTDi 140 KM nie maiła własnego Diesla i korzystała z technologii Isuzu. Ale szybko zrozumieliśmy, że popyt na oszczędny motor z wtryskiem bezpośrednim i technologią common rail, to klucz do sukcesu. Dlatego już podczas salonu w Tokio pokazaliśmy najnowszy motor 2.2 i-DTEC 150 KM spełniający wyśrubowane normy Euro 5 i Tier 2/Bin 5 obowiązujące już w niektórych stanach Ameryki. 


Czy pana zdaniem najnowsze jednostki z wytryskiem bezpośrednim common rail zdominują rynki światowe?

– Dość trudne pytanie. Na Starym Kontynencie na pewno tak. Zresztą z naszych analiz wynika, że ponad 50 proc. europejskich użytkowników już przesiadło się na dynamicznego i oszczędnego Diesla. W Stanach Zjednoczonych i krajach Bliskiego Wschodu (najbogatszych jak Kuwejt, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie) nadal dominuje motor zasilany benzyną.


W Polsce także obserwujemy orientowanie klientów na technikę wymyśloną jeszcze przez Rudolfa Diesla. Eksploatowane zasoby ropy naftowej kurczą się w zastraszającym tempie. Kraje OPEC windują cenę baryłki ropy do niespotykanej dotąd granicy 130 dolarów. Jaka jest odpowiedź Hondy?

– Dziękuję za to pytanie. Rzeczywiście ropa naftowa poszybowała w astronomiczny wymiar, dlatego koncern Hondy od wielu lat pracuje nad innymi jednostkami zasilanymi np. ogniwami paliwowymi.


No właśnie, czy "fuel cell" to przyszłość motoryzacji. Jakie jest zainteresowanie tym napędem na świecie?

– Ogniwa paliwowe "fuel cell", to nie jest nowa technologia, aczkolwiek dzięki najnowszym zdobyczom techniki możliwa do natychmiastowego wdrożenia. Honda pracuje nad tym zagadaniem od kilkunastu lat, co więcej, ma zadawalające wyniki. Pozostaje jedynie do poprawienia kilka aspektów procesu elektrochemicznego i logistyka czyli: zasięg pojazdu do następnego tankowania, możliwość tankowania wodoru, cena pojazdu, czy żywotność ogniw. Jeśli zaś chodzi o drugą część pytania, to kosmiczne technologie ogniw paliwowych już znalazły odbiorców w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze egzemplarze Hondy FCX pomyślnie przeszły testy drogowe i od grudnia 2007 roku jeżdżą już w niektórych stanach USA, gdzie ekologia jest numerem jeden. Niestety, w Polsce to daleka przyszłość.


Z pewnością, temat pozyskiwania wodoru i jego tankowanie na stacjach jest jeszcze niezbyt popularny w Polsce. Do tego znikoma ilość stacji wodorowych w Europie powoduje nikłe zainteresowanie tym napędem. Ale dość popularne zaczynają być silniki hybrydowe. Czy Honda poważnie myśli o polskim rynku?

– Rzeczywiście sieć stacji wodorowych w Eropie jest niezadawalająca. Dlatego Honda będzie rozwijać napędy hybrydowe. W ciągu trzech najbliższych lat powstaną dość tanie konstrukcje na bazie Hondy Fitt (Jazz w Europie), Civica lub koncepcyjnego CR-Z. Małe autko z tym napędem powinno zużywać ok. 2,5 litra benzyny na 100 km i kosztować znacznie mniej niż Toyota Prius. Mam nadzieję, że posiadacze takich samochodów w Polsce będą lepiej traktowani przez polskie przepisy podatkowe, dotąd nieprzychylne dla ekologicznych pojazdów.


Poruszył pan istotny problem ekologicznych pojazdów. W polskich realiach najtańszym paliwem jest nadal CNG. Czy Honda myśli o tym alternatywnym rozwiązaniu?



– Tak, ale wiemy, że sprężony gaz ziemny nadal nie może się przebić. Lobby metanowe jest zbyt słabe. Aczkolwiek to bardzo dobre źródło zasilania silników iskrowych. Honda w Europie ma w ofercie Civica CNG, w cenie porównywalnej z motorem benzynowym. Jednak w Polsce zbyt mało chętnych zainteresowanych jest takim samochodem.


Ostatnio mówi się dość dużo na temat silników zasilanych bioetanolem E85. Czy to jest właściwy kierunek rozwoju?

– Rzeczywiście. W takich krajach jak Argentyna czy Brazylia jest dość dużo pojazdów zasilanych E85. Ale Honda, przynajmniej na razie, będzie rozwijać technologie hybrydowe i wodorowe. W najbliższym dziesięcioleciu zainteresowanie tym napędem znacznie wzrośnie, a sieć stacji wodorowych umożliwi bezproblemową jazdę w całej Unii Europejskiej. Co będzie dalej dowiemy się wkrótce z wystąpienia pana Takeo Fukui, prezesa i dyrektora zarządzającego Honda Motor Co. Ltd.


Dziękuję za rozmowę.

2008-06-02

Rozmowa z Toshiaki Konaka, prezesem Honda Poland

Jest pan szczęściarzem, same sukcesy spadają na japońska markę. Jakie doświadczenie trzeba mieć, by zostać prezesem Honda Poland?

– Szczęściu trzeba pomóc. I ja to robię. Europejskie doświadczenia zbierałem w latach 2000-2004. Pracowałem na stanowisku dyrektor generalnego Honda Motor Europe North w Niemczech. Później przez dwa lata byłem wiceprezydentem przedstawicielstwa Hondy w Hiszpanii. Teraz przyjechałem do Polski i objąłem funkcje prezesa zarządu Honda Poland.


Świat bardzo szybko pędzi do przodu. Niepopularny dotąd diesel nabiera fundamentalnego znaczenia. Czy dla Hondy również?

– Istotnie. Honda do czasu opracowanie jednostki 2.2 i-CTDi 140 KM nie maiła własnego Diesla i korzystała z technologii Isuzu. Ale szybko zrozumieliśmy, że popyt na oszczędny motor z wtryskiem bezpośrednim i technologią common rail, to klucz do sukcesu. Dlatego już podczas salonu w Tokio pokazaliśmy najnowszy motor 2.2 i-DTEC 150 KM spełniający wyśrubowane normy Euro 5 i Tier 2/Bin 5 obowiązujące już w niektórych stanach Ameryki. 


Czy pana zdaniem najnowsze jednostki z wytryskiem bezpośrednim common rail zdominują rynki światowe?

– Dość trudne pytanie. Na Starym Kontynencie na pewno tak. Zresztą z naszych analiz wynika, że ponad 50 proc. europejskich użytkowników już przesiadło się na dynamicznego i oszczędnego Diesla. W Stanach Zjednoczonych i krajach Bliskiego Wschodu (najbogatszych jak Kuwejt, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie) nadal dominuje motor zasilany benzyną.


W Polsce także obserwujemy orientowanie klientów na technikę wymyśloną jeszcze przez Rudolfa Diesla. Eksploatowane zasoby ropy naftowej kurczą się w zastraszającym tempie. Kraje OPEC windują cenę baryłki ropy do niespotykanej dotąd granicy 130 dolarów. Jaka jest odpowiedź Hondy?

– Dziękuję za to pytanie. Rzeczywiście ropa naftowa poszybowała w astronomiczny wymiar, dlatego koncern Hondy od wielu lat pracuje nad innymi jednostkami zasilanymi np. ogniwami paliwowymi.


No właśnie, czy "fuel cell" to przyszłość motoryzacji. Jakie jest zainteresowanie tym napędem na świecie?

– Ogniwa paliwowe "fuel cell", to nie jest nowa technologia, aczkolwiek dzięki najnowszym zdobyczom techniki możliwa do natychmiastowego wdrożenia. Honda pracuje nad tym zagadaniem od kilkunastu lat, co więcej, ma zadawalające wyniki. Pozostaje jedynie do poprawienia kilka aspektów procesu elektrochemicznego i logistyka czyli: zasięg pojazdu do następnego tankowania, możliwość tankowania wodoru, cena pojazdu, czy żywotność ogniw. Jeśli zaś chodzi o drugą część pytania, to kosmiczne technologie ogniw paliwowych już znalazły odbiorców w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze egzemplarze Hondy FCX pomyślnie przeszły testy drogowe i od grudnia 2007 roku jeżdżą już w niektórych stanach USA, gdzie ekologia jest numerem jeden. Niestety, w Polsce to daleka przyszłość.


Z pewnością, temat pozyskiwania wodoru i jego tankowanie na stacjach jest jeszcze niezbyt popularny w Polsce. Do tego znikoma ilość stacji wodorowych w Europie powoduje nikłe zainteresowanie tym napędem. Ale dość popularne zaczynają być silniki hybrydowe. Czy Honda poważnie myśli o polskim rynku?

– Rzeczywiście sieć stacji wodorowych w Eropie jest niezadawalająca. Dlatego Honda będzie rozwijać napędy hybrydowe. W ciągu trzech najbliższych lat powstaną dość tanie konstrukcje na bazie Hondy Fitt (Jazz w Europie), Civica lub koncepcyjnego CR-Z. Małe autko z tym napędem powinno zużywać ok. 2,5 litra benzyny na 100 km i kosztować znacznie mniej niż Toyota Prius. Mam nadzieję, że posiadacze takich samochodów w Polsce będą lepiej traktowani przez polskie przepisy podatkowe, dotąd nieprzychylne dla ekologicznych pojazdów.


Poruszył pan istotny problem ekologicznych pojazdów. W polskich realiach najtańszym paliwem jest nadal CNG. Czy Honda myśli o tym alternatywnym rozwiązaniu?



– Tak, ale wiemy, że sprężony gaz ziemny nadal nie może się przebić. Lobby metanowe jest zbyt słabe. Aczkolwiek to bardzo dobre źródło zasilania silników iskrowych. Honda w Europie ma w ofercie Civica CNG, w cenie porównywalnej z motorem benzynowym. Jednak w Polsce zbyt mało chętnych zainteresowanych jest takim samochodem.


Ostatnio mówi się dość dużo na temat silników zasilanych bioetanolem E85. Czy to jest właściwy kierunek rozwoju?

– Rzeczywiście. W takich krajach jak Argentyna czy Brazylia jest dość dużo pojazdów zasilanych E85. Ale Honda, przynajmniej na razie, będzie rozwijać technologie hybrydowe i wodorowe. W najbliższym dziesięcioleciu zainteresowanie tym napędem znacznie wzrośnie, a sieć stacji wodorowych umożliwi bezproblemową jazdę w całej Unii Europejskiej. Co będzie dalej dowiemy się wkrótce z wystąpienia pana Takeo Fukui, prezesa i dyrektora zarządzającego Honda Motor Co. Ltd.


Dziękuję za rozmowę.

Leave a Reply