BMW Sauber F1 Team już dwukrotnie startował w Grand Prix Francji. Przypominamy przebieg zawodów z 2006 i 2007 roku.
Grand Prix Francji 2006.
Po dobrych sesjach treningowych kwalifikacje były dla zespołu rozczarowaniem. Wyścig był typowy dla Magny-Cours: raczej mało ciekawy dla fanów, dał za to pole do popisu strategom. Zmiany pozycji wynikały głównie z pit stopów. Strategia BMW Sauber F1 Team zadziałała dobrze, a kierowcy również zaprezentowali kilka świetnych manewrów w tropikalnym upale, panującym na francuskim torze. Nick Heidfeld startował z 11. miejsca, ale udało mu się wywalczyć punkt. Byłoby ich więcej, gdyby nie błędnie pokazywane niebieskie flagi, przez które Niemiec ustąpił miejsca Pedro de la Rosie. Jacques Villeneuve, po starcie z 16. pola zyskał pięć pozycji i finiszował jedenasty. BMW Sauber F1.06 były najczęściej fotografowanymi samochodami we Francji – wszystko przez dwa pionowe stateczniki, które okazały się wyjątkowo efektywne. Elementy te zostały jednak zabronione od następnego wyścigu.
Grand Prix Francji 2007.
Po wypadku w Montrealu Robert Kubica w świetnym stylu powrócił w Magny-Cours na tor, zajmując w kwalifikacjach czwarte miejsce i dojeżdżając na tej pozycji do mety, mimo tego, że problemy ze sterowaniem kosztowały go godzinę piątkowych treningów. Heidfeld stracił trochę czasu w piątek z powodu bólu pleców. Podczas sobotniej sesji kwalifikacyjnej był już w pełni sił, ale nie udało mu się uzyskać idealnego czasu i zajął siódme miejsce. Po dobrym starcie i odpieraniu ataków Alonso, Heidfeld zajął ostatecznie piąte miejsce.
2008-06-18