Bryan Bouffier i Xavier Panseri triumfują swoim Mitsubishi Lancerem Evo IX w Rajdzie Karkonoskim

Obrońcy tytułu mistrzów Polski, Francuzi Bryan Bouffier i Xavier Panseri, jadący Mitsubishi Lancerem Evolution IX, umocnili się na pozycji tegorocznych liderów Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, wygrywając 24. Rajd Karkonoski, będący trzecią rundą sezonu.

Wspierana przez polski oddział Mitsubishi Motors załoga Lancera Evolution X w składzie Radosław Typa/Maciej Wisławski odniosła sukces kończąc rajd na trzecim miejscu w grupie N i piątym w klasyfikacji generalnej.

Załoga Bouffier/Panseri Malkom Rally Team, startująca Mitsubishi Lancerem Evolution IX, pierwszy dzień rajdu zakończyła na drugiej pozycji, przegrywając z Tomaszem Kucharem i Danielem Dymurskim, jadącym w Peugeocie S2000. Trzecią pozycję po pierwszym dniu zajęli Michał i Grzegorz Bębenkowie, również jadący w Mitsubishi Lancerze Evolution IX. W pierwszej 10 zameldowali się także debiutujący w tym roku w najnowszym Mitsubishi Lancerze Evolution X, Radosław Typa z Maciejem Wisławskim (8 pozycja), oraz Kamil Butruk z Maciejem Wilkiem w kolejnym Lancerze Evolution IX (9 pozycja).

Drugi dzień imprezy rozgrywanej na asfaltowych drogach wokół Jeleniej Góry stał pod znakiem zaciętej walki o zwycięstwo pomiędzy Bouffierem a Kucharem. Lepszy w tym pojedynku okazał się kierowca Mitsubishi Lancera, który dzięki triumfom na trzech finałowych odcinkach specjalnych, ostatecznie pokonał wrocławianina o nieco ponad 3 sekundy.

Świetny wynik uzyskali Typa z Wisławskim w Evolution X, którzy metę w Jeleniej Górze osiągnęli na piątym miejscu. Radek Typa i Maciek Wisławski od początku jechali równym, bezpiecznym, ale szybkim tempem zbierając doświadczenia na trudnych trasach. Mitsubishi Lancer Evolution X ze stajni Pawła Dytko sprawował się bez zarzutu i Radek mógł cieszyć się z kolejnych kilometrów przejechanych nowym samochodem, wiedza zebrana w czasie tego rajdu na pewno zaprocentuje w przyszłości. Jednocześnie okazało się, że rozważna jazda na tym rajdzie się opłaciła i zawodnik Primavery może cieszyć się ze swojego życiowego wyniku w RSMP.

Radek Typa: „Piąte miejsce w generalce i trzecie w N-ce to mój życiowy sukces. Mam świadomość, że  taką pozycję zawdzięczam pechowi rywali, no ale tak to już czasem bywa w rajdach. Zależało nam na osiągnięciu mety i zebraniu kolejnych doświadczeń w Lancerze. Plan zrealizowaliśmy w 100 procentach, a w nagrodę dostaliśmy wynik. Miejsc, w których można było zakończyć ten rajd było sporo. Nam też przytrafił się kapeć, ale żadnych poważniejszych konsekwencji nie było. Poziom czołówki jest naprawdę bardzo wysoki, mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł podpinać się pod rywalizację z najlepszymi. Serdecznie dziękuję Primaverze, Unimilowi, Makicie, Vitabri, Mitsubishi Motors Poland, Radexowi,  samorządom Warmii i Mazur i Ornety, a także wszystkim kibicom.”

Maciek Wisławski: „Kajetan Kajetanowicz wjeżdżając na metę powiedział, że nie o takim wyniku myślał przed rajdem, ja jako jego były pilot, byłem teraz tuż za nim i mogę powiedzieć, że przed rajdem o takim wyniku nawet nie marzyliśmy. Jestem po tym rajdzie bardzo zadowolony. Kolejny raz Radek pokazał, że potrafi pojechać mądrze i spokojnie. Jeśli chodzi o stronę sportową to Karkonoski jest bardzo trudnym rajdem. Zróżnicowane trasy, z dużą liczbą pułapek, miejscami bardzo szybkie są wielkim wyzwaniem dla zawodników. Natomiast jeśli chodzi o stronę organizacyjną to na tym rajdzie czułem się fantastycznie. Zdrowe, przyjazne podejście organizatorów do zawodników naprawdę ułatwia nam pracę. Mogę to porównać do rajdów w USA gdzie zawodnik jest dla organizatora ważnym partnerem i przyjacielem. Tak samo jest na Karkonoskim.”

Kamil Butruk zakończył rajd na 7 pozycji, a ostatnią załogę jadącą Mitsubishi Lancerem Evolution – Zbigniewa Malińskiego i Joannę Madej sklasyfikowano na pozycji 10. Na mecie drugiego dnia niestety nie pojawili się bracia Bębenek, którzy na jednej z prób urwali koło w swoim Lancerze.

Kolejną odsłoną tegorocznej batalii o tytuł rajdowych mistrzów Polski będzie Rajd Rzeszowski, jaki odbędzie się w drugi weekend sierpnia.

2009-07-14

Bryan Bouffier i Xavier Panseri triumfują swoim Mitsubishi Lancerem Evo IX w Rajdzie Karkonoskim

Wspierana przez polski oddział Mitsubishi Motors załoga Lancera Evolution X w składzie Radosław Typa/Maciej Wisławski odniosła sukces kończąc rajd na trzecim miejscu w grupie N i piątym w klasyfikacji generalnej.

Załoga Bouffier/Panseri Malkom Rally Team, startująca Mitsubishi Lancerem Evolution IX, pierwszy dzień rajdu zakończyła na drugiej pozycji, przegrywając z Tomaszem Kucharem i Danielem Dymurskim, jadącym w Peugeocie S2000. Trzecią pozycję po pierwszym dniu zajęli Michał i Grzegorz Bębenkowie, również jadący w Mitsubishi Lancerze Evolution IX. W pierwszej 10 zameldowali się także debiutujący w tym roku w najnowszym Mitsubishi Lancerze Evolution X, Radosław Typa z Maciejem Wisławskim (8 pozycja), oraz Kamil Butruk z Maciejem Wilkiem w kolejnym Lancerze Evolution IX (9 pozycja).

Drugi dzień imprezy rozgrywanej na asfaltowych drogach wokół Jeleniej Góry stał pod znakiem zaciętej walki o zwycięstwo pomiędzy Bouffierem a Kucharem. Lepszy w tym pojedynku okazał się kierowca Mitsubishi Lancera, który dzięki triumfom na trzech finałowych odcinkach specjalnych, ostatecznie pokonał wrocławianina o nieco ponad 3 sekundy.

Świetny wynik uzyskali Typa z Wisławskim w Evolution X, którzy metę w Jeleniej Górze osiągnęli na piątym miejscu. Radek Typa i Maciek Wisławski od początku jechali równym, bezpiecznym, ale szybkim tempem zbierając doświadczenia na trudnych trasach. Mitsubishi Lancer Evolution X ze stajni Pawła Dytko sprawował się bez zarzutu i Radek mógł cieszyć się z kolejnych kilometrów przejechanych nowym samochodem, wiedza zebrana w czasie tego rajdu na pewno zaprocentuje w przyszłości. Jednocześnie okazało się, że rozważna jazda na tym rajdzie się opłaciła i zawodnik Primavery może cieszyć się ze swojego życiowego wyniku w RSMP.

Radek Typa: „Piąte miejsce w generalce i trzecie w N-ce to mój życiowy sukces. Mam świadomość, że  taką pozycję zawdzięczam pechowi rywali, no ale tak to już czasem bywa w rajdach. Zależało nam na osiągnięciu mety i zebraniu kolejnych doświadczeń w Lancerze. Plan zrealizowaliśmy w 100 procentach, a w nagrodę dostaliśmy wynik. Miejsc, w których można było zakończyć ten rajd było sporo. Nam też przytrafił się kapeć, ale żadnych poważniejszych konsekwencji nie było. Poziom czołówki jest naprawdę bardzo wysoki, mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł podpinać się pod rywalizację z najlepszymi. Serdecznie dziękuję Primaverze, Unimilowi, Makicie, Vitabri, Mitsubishi Motors Poland, Radexowi,  samorządom Warmii i Mazur i Ornety, a także wszystkim kibicom.”

Maciek Wisławski: „Kajetan Kajetanowicz wjeżdżając na metę powiedział, że nie o takim wyniku myślał przed rajdem, ja jako jego były pilot, byłem teraz tuż za nim i mogę powiedzieć, że przed rajdem o takim wyniku nawet nie marzyliśmy. Jestem po tym rajdzie bardzo zadowolony. Kolejny raz Radek pokazał, że potrafi pojechać mądrze i spokojnie. Jeśli chodzi o stronę sportową to Karkonoski jest bardzo trudnym rajdem. Zróżnicowane trasy, z dużą liczbą pułapek, miejscami bardzo szybkie są wielkim wyzwaniem dla zawodników. Natomiast jeśli chodzi o stronę organizacyjną to na tym rajdzie czułem się fantastycznie. Zdrowe, przyjazne podejście organizatorów do zawodników naprawdę ułatwia nam pracę. Mogę to porównać do rajdów w USA gdzie zawodnik jest dla organizatora ważnym partnerem i przyjacielem. Tak samo jest na Karkonoskim.”

Kamil Butruk zakończył rajd na 7 pozycji, a ostatnią załogę jadącą Mitsubishi Lancerem Evolution – Zbigniewa Malińskiego i Joannę Madej sklasyfikowano na pozycji 10. Na mecie drugiego dnia niestety nie pojawili się bracia Bębenek, którzy na jednej z prób urwali koło w swoim Lancerze.

Kolejną odsłoną tegorocznej batalii o tytuł rajdowych mistrzów Polski będzie Rajd Rzeszowski, jaki odbędzie się w drugi weekend sierpnia.

Leave a Reply