Nowoczesny, pagórkowaty tor znajdujący się po azjatyckiej stronie Istambułu to nie tylko ogromne wyzwanie dla kierowców i pojazdów; stawia on również niezwykłe wymagania przed specjalistami od logistyki. Aby dotrzeć na tor, ciężarówki i przyczepy muszą pokonać najdłuższy dystans w sezonie. Wszystkie inne wyścigi, nawet te organizowane poza Europą Środkową, zapewniają transport całego sprzętu drogą lotniczą, więc ciężarówki zostają w bazie.
Nick Heidfeld:
Pierwsze, co przychodzi mi na myśl w związku z Grand Prix Turcji, to ten chaos i korki na drogach pomiędzy torem a centrum miasta. W zeszłym roku wypożyczyłem samochód kempingowy, żeby móc spać na torze, chociaż Istambuł jest wspaniałym miastem, oferującym mnóstwo atrakcji.
Niewątpliwą zaletą nowego toru jest to, iż oferuje wiele możliwości wyprzedzania. Ma naprawdę długą prostą oraz bardzo szybki i trudny zakręt, składający się z kilku łuków. To zakręt 8., którego wprost nie mogę się już doczekać. Istambuł ma wszystko – zakręty wolne i bardzo szybkie. Moje trzecie miejsce na Węgrzech to ogromny sukces naszego młodego zespołu. Mam nadzieję, że w Istambule pójdzie nam równie dobrze.
Robert Kubica:
Z niecierpliwością czekam na mój drugi wyścig w Formule 1. Po Grand Prix na Węgrzech nie byłem zbyt zadowolony z jazdy, ponieważ popełniłem kilka błędów. Zobaczyłem jednak, że w tych warunkach inni też popełniali błędy, a ja mogłem pokazać się również z dobrej strony. Na Węgrzech wiele się nauczyłem, a to pomoże mi podczas następnego startu. Nigdy nie ścigałem się w Istambule, tak naprawdę, to nigdy tam nie byłem! Oglądałem zeszłoroczny wyścig w telewizji i oceniałem układ toru, umożliwiający wyprzedzanie, co stwarza okazje do ciekawego wyścigu.
Wydaje mi się, że podobnie jak w Polsce zainteresowanie Formułą 1 w Turcji wzrasta. Wszystko się zmienia, gdy ludzie zaczynają mieć powody do zainteresowania się sportem – czy to dzięki wyścigowi, czy dzięki kierowcy.
Mario Theissen, dyrektor BMW Motorsport:
Trzecie miejsce Nicka na Węgrzech niezmiernie nas podbudowało. Nie spodziewaliśmy się miejsca na podium już w tym sezonie. Ten wynik nie zmieni jednak naszych planów. Zamierzamy nadal systematycznie rozwijać zespół i udoskonalać bolid. Jako część tego programu zakładamy również zakwalifikowanie się do pierwszej dziesiątki podczas końcowego etapu sezonu oraz poprawę ogólnej punktacji.
Grand Prix Turcji zostało na dobre wcielone do kalendarza Formuły 1 po udanym debiucie w 2005 r. Zaplecze i rozplanowanie toru są doskonale przygotowane. Formuła 1 została przyjęta z ogromną życzliwością w tym wielokulturowym kraju, stanowiącym mieszankę historii i nowoczesności.
W zeszłym roku spodziewaliśmy się gorącego wyścigu z wszystkimi wyzwaniami dla kierowców i pojazdów wynikających z tego tytułu. Temperatury były jednak raczej umiarkowane. Zobaczymy, co nas czeka w tym roku.
Willy Rampf, dyrektor techniczny:
Podczas ubiegłorocznej premiery turecki Istambuł Park zyskał wiele uznania ze strony kierowców. Oferuje praktycznie wszystko, co powinien zawierać idealny tor wyścigowy: tuż przed i po prostej startowej jest on dość wolny i wymaga dużej przyczepności. Jest tu również sławetny zakręt nr 8, składający się z czterech segmentów i przejeżdżany z prędkością około 250 km/h. Trudno tu o idealny tor jazdy. Potrzebna jest duża siła docisku, a jednocześnie ogromna stabilność pojazdu. W Istambule, tak jak na Imoli i Interlagos, jedzie się odwrotnie do ruchu wskazówek zegara. Zakręt 8 jest również w lewo, co sprawia, ze jest ogromie wymagający fizyczne dla kierowców.
Wraz ze swoimi górkami i dolinami Istambułu Park przypomina Spa-Francorchamps. Długie proste oraz podjazdy „pod górkę" sprawiają, że istotnym czynnikiem jest wydajność aerodynamiczna. Ten aspekt stał się jeszcze ważniejszy po zmianie silników na jednostki V8. Dysponując wysokimi prędkościami maksymalnymi można tu spokojnie wyprzedzać.
Dobór opon może sprawić nieco problemów. Ze względu na duże przeciążenia na zakręcie 8 wybór padnie raczej na twardsze mieszanki. Nie jest też łatwo przewidzieć temperatury. W zeszłym roku liczyliśmy na gorące zawody, było jednak inaczej. Tej niewiadomej , musimy stawić czoła również w tym roku.