O ile w większości przypadków tuning samochodów z napędem wysokoprężnym polega na zastosowaniu modułu podnoszącego moc (tzw Power-Box) i dodaniu kilku spojlerów, o tyle Alpina zawsze starała się nadać swoim produktom unikalny charakter. Tak też jest w przypadku modelu D3. Ciemnoniebieski opalizujący lakier i ogromne osiemnastocalowe aluminiowe obręcze, to już niemalże znak firmowy niemieckiego tunera. Pod maską moc podrasowanej jednostki zwiększono ze 163 do 200 KM, to więcej niż 100 KM z jednego litra pojemności. Osiągi są więcej niż wystarczające. Alpina D3 przyspiesza do "setki" w 7,4 s (320d – 8,3 s) i rozwija prędkość maksymalną 233 km/h (320d – 225 km/h). Udało się zachować akceptowalne zużycie paliwa na poziomie około 10 litrów w cyklu mieszanym.
Rocznie tylko stu szczęśliwcom dane będzie posiadać to wyjątkowe auto. Cena nie jest szokująca jak na możliwości auta i wynosić – to równowartość ceny seryjnego modelu z silnikiem benzynowym BMW 330i.
03 wrz 2006
0