Początkowe plany wejścia na amerykański rynek zostały odłożone ze względu na bardzo skomplikowany proces uzyskania homologacji i dużą konkurencję w USA, powiedział Tony Chen, szef Jiangling Motors, produkującego między innymi model Landwind.
Z kolei Guoqing Zheng, menager koncernu Great Wall dodał, że obecna oferta modelowa, jaką posiada Great Wall, bliższa jest klientom europejskim niż amerykańskim.
W związku z tym już od przyszłego roku w Europie oficjalnie zaczną działalność przedstawicielstwa obu marek i pierwsze salony, gdzie sprzedawane będą chińskie samochody.
Podczas salonu w Paryżu obie firmy zaprezentowały pełną gamę swoich modeli.
W Polsce natomiast, gdzie podobnie jak w Chinach wszystko jest możliwe, chińskie samochody oferowane są klientom już od pewnego czasu. Kłopot polega na tym, że wszystkie pochodzą z prywatnego importu i posiadają jedynie chińską homologację!
Niedawno podczas wystawy w Gdyni, firma China Motors Hong Kong, zaprezentowała gamę oferowanych w ramach prywatnego importu chińskich aut.
Najtańszy z nich, pickup Wuling kosztuje zaledwie 19,900, najdroższy to SUV Landmark w cenie 79,900 złotych.
03 paź 2006
0