Protestujący przyjechali przed siedzibę firmy Goodyear jedenastoma autokarami. Przed budynkiem rozłożyli sterty opon, które następnie podpalili. Miejsce protestu otoczyła policja. Protestujący obrzucili funkcjonariuszy jajkami, butelkami i puszkami z farbą. Policja użyła gazu łzawiącego. W starciach ucierpiały dwadzieścia cztery osoby, w tym dziewiętnastu policjantów i pięciu manifestantów.
„Jesteśmy rozwścieczeni do granic możliwości. Tysiąc dwieście osób wyrzucają na bruk”, powiedział jeden ze związkowców.
Ogłoszony sześć lat temu plan restrukturyzacji fabryki nie powiódł się, a amerykański inwestor wycofał się tłumacząc, że Francuzi pracują trzy godziny dziennie, a resztę dnia strajkują. Słowa te wywołały kąśliwe uwagi prasy i gwałtowną reakcję jednego z ministrów.