Polska wieś często postrzegana jest w dość tendencyjny sposób. Wystarczy jednak odwiedzić imprezę taką jak targi Agro Show 2011 w Bednarach (23-25.09), by zorientować się, że w ciągu ostatnich 20 lat słowo „mechanizator” nabrało zupełnie nowego wydźwięku.
Poznański Motor Show skierowany do fanów motoryzacji, może tylko pozazdrości Agro Show rozmachu. Na lotnisku w Bednarach swoją ofertę pokazało ponad 500 wystawców, reprezentujących najbardziej rozpoznawalne marki światowe i krajowe: Zetor, Ursus, Valtra, Massey Ferguson, New Holland, czy Case. Maszyny rolnicze można było zobaczyć w akcji na specjalnie przygotowanych zagrodach, gdzie wielotonowe zestawy poruszały się z gracją niewielkiego samochodu osobowego.
Targi pokazują, że współczesne rolnictwo, coraz śmielej korzysta z najnowszych rozwiązań technologicznych. Przestają dziwić odpowiednio amortyzowane, klimatyzowane kabiny, wyposażone w moduły GPS. Pod terminem rolnictwo precyzyjne kryje się szereg rozwiązań, o których właściciele samochodów osobowych mogą tylko pomarzyć. Kombajny Case prowadzone są po polu przy użyciu precyzyjnego, laserowego systemu Cruise Cut, który utrzymuje kierunek jazdy wzdłuż granicy łanu i ścierniska. Science-fiction? To co powiecie na system zarządzania gospodarstwem AFS, który dzięki specjalnym modułom, pozwala opryskiwać pole urządzeniem o rozpiętości 24 m, z dokładnością liczoną w centymetrach.
Nic dziwnego, że pierwszy dzień wystawy był kierowany do uczniów i studentów szkół i uniwersytetów rolniczych, a nauczyciele mogli się dokształcać w ramach wykładów „Nowoczesne systemy elektronicznego sterowania stosowane w maszynach rolniczych”. Również w Polsce, duże gospodarstwa, coraz częściej korzystają z nowoczesnych rozwiązań informatycznych i technologicznych, po to by zwiększyć swoją efektywność.
Poza firmami z branży rolniczej, na targach pojawiali się równie wystawcy prezentujący pojazdy użytkowe, które mogą się przydać w pracy na roli. Królowały samochody typu pick-up, nie zabrakło jednak prawdziwych legend, których nie powstydziłby się żaden „mieszczuch”. Przykład? Salon Autotraper wystawił oklejonego amerykańską flagą Jeepa Wranglera, który w cieniu gigantycznych traktorów Case wyglądał jak zabawka.
2011-09-26