Po świetnym występie, mądrej strategii i odrobinie szczęścia Nick Heidfeld finiszował w Grand Prix Niemiec na wspaniałym czwartym miejscu. Robert Kubica dodał dwa punkty do dorobku BMW Sauber F1 Team finiszując na siódmej pozycji.
Ten wyścig miał dla kierowców BMW Sauber F1 Team dwie różne połowy. Podczas gdy Robert rządził w pierwszej, Nick poradził sobie nawet lepiej w drugiej części.
Startując z siódmego pola, Robert zyskał na pierwszym okrążeniu trzy pozycje, wyprzedzając Kimiego Räikkönena (Ferrari), Jarno Trullego (Toyota) i Fernando Alonso (Renault), awansując na czwarte miejsce. W międzyczasie Nick wyprzedził Davida Coultharda (Red Bull), ale przed nim znalazł się Sébastien Bourdais z Toro Rosso. Na następnym okrążeniu Nick wyprzedził znów kierowcę Toro Rosso i awansował na jedenastą pozycję.
Od tego momentu wyścig przebiegał dość spokojnie, aż do pierwszej serii pit stopów. Robert zjechał do boksów na okrążeniu 19, Nick zdecydowanie później, bo na 28. okrążeniu. Dwa kółka później Nico Rosberg z Williamsa i Timo Glock z Toyoty jako ostatni z pierwszej czternastki zjechali na tankowanie. Robert zajmował po postojach czwarte miejsce, Nick pozostał jedenasty.
Na okrążeniu 36 groźnie wyglądający wypadek miał Timo Glock, po którym na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Kierowca Toyoty wyszedł bez szwanku z tego zdarzenia, miało ono jednak duży wpływ na wyścig Nicka, który tankował tylko osiem okrążeń wcześniej. Niemiec, Nelson Piquet z Renault oraz lider wyścigu Lewis Hamilton nie zjechali na dodatkowy postój, podczas gdy po otwarciu pit lane zdecydowana większość stawki zjawiła się w boksach. Nick zajmował w tym momencie drugie miejsce, za Hamiltonem, a przed Piquetem. Robert był piąty, za Felipe Massą z Ferrari.
Podczas wznowienia zawodów Heikki Kovalainen (McLaren) wyprzedził Roberta, który spadł na szóste. Drugą pozycję utrzymał Nick Heidfeld. Niemiecki kierowca BMW Sauber F1 Team pokazał teraz, na co go stać. Wyrabiając sobie przewagę nad pozostałym zawodnikami przed swoim ostatnim tankowaniem, uzyskiwał z okrążenia na okrążenie coraz lepsze czasy, by na 52. kółku wykręcić najlepszy rezultat wyścigu – 1.15,987.
Wysiłek się opłacił i Nick powrócił do rywalizacji na okrążeniu 53 na czwartej pozycji, za Lewisem Hamiltonem, który tankował okrążenie wcześniej. Od tego momentu wszyscy oczekiwali na pit stop Nelsona Piqueta, który dałby Nickowi szansę na finisz na podium. Brazylijczyk jechał jednak na tylko jeden postój.
Robert nie był w stanie jechać takim tempem, co w pierwszej połowie wyścigu i na okrążeniu 60 wyprzedził go Räikkönen. Nick zaczął z kolei naciskać na Massę. Niemiec był wyraźnie szybszy od zawodnika Ferrari, ale nie znalazł okazji na wyprzedzenie rywala. Mimo to czwarta pozycja po starcie z dwunastego miejsca i pięć punktów to dla Nicka fantastyczny wynik.
Ostatecznie był to kolejny dobry wynik dla BMW Sauber F1 Team. Czwarta i siódma pozycja to wynik lepszy od oczekiwań po trochę rozczarowujących kwalifikacjach. Zespół ten pozwolił ekipie z Monachium i Hinwil utrzymać drugą pozycję w klasyfikacji konstruktorów. Mając w dorobku 89 punktów, zespół traci 16 do Ferrari, ale jest trzy przed McLarenem. Team będzie próbował utrzymać tę pozycję podczas Grand Prix Węgier, które odbędzie się za dwa tygodnie.
2008-07-21