Niemiecki tuner Mercedesa z Bottrop, firma Brabus od niedawna oferuje ekstremalną przeróbkę Mercedesa CLS.
Pod nazwą Brabus V-12 S Rocket, kryje się monstrum ubrane w nadwozie całkiem zgrabnego modelu CLS. W zasadzie to jedyne podobieństwa do "cywilnego" modelu. Pod maską upchnięto dwunastocylindrowy silnik z nowej S-Klasy. Jednak w przeciwieństwie do oryginału dysponującego mocą "zaledwie" 517 KM, w przypadku Brabusa pod prawą stopa kierowcy jest ich aż 730! Maksymalny moment obrotowy tej rakiety, wynoszący 1320 Nm przy 5100 obr./min…ograniczono elektronicznie do 1100 Nm osiąganych już przy 2100 obr./min!
Klienci gotowi zapłacić przynajmniej 348 000 euro za Brabusa Rocket, muszą pogodzić się również z tym, że w ich aucie jest jeszcze jeden ogranicznik redukujący prędkość maksymalną do… 350 km/h.
Specjaliści Brabusa doskonale jednak zdają sobie sprawę, że ich auto potrafi więcej.
Ostatnio na włoskim torze Nardo odbyła się próba bicia rekordu prędkości. Pozbawiona wszelkich elektronicznych cugli rakieta Brabusa osiągnęła nieprawdopodobną wręcz prędkość 362,4 km/h ustanawiając tym samym rekord prędkości dla samochodu seryjnego. Warto wspomnieć, że poprzedni rekord należał także do Brabusa z silnikiem V-12 na bazie Mercedesa Klasy-E.
Należy jednak podkreślić, że w krajach mających rozwiniętą infrastrukturę drogową (Polska nie zalicza się do takowych) piekielnie szybka limuzyna Brabusa zupełnie nieźle radzi sobie zarówno na autostradzie, jak i podczas jazdy miejskiej.
Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje tylko 4 sekundy, po kolejnych sześciu wskazówka licznika z logiem Brabus mija liczbę 200. Aby wspiąć się do 300 potrzebuje zaledwie 29 sekund (od startu zatrzymanego).
Wszystkich, którzy na razie nie mogą sobie pozwolić na zakup jednego z egzemplarzy, informujemy, że firma wyprodukowała limitowaną serię koszulek polo pod nazwą "Special Highspeed Testing Edition" w cenie 75 euro za sztukę.
Do publikacji wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Brabus
2006-06-29