Znany dziennikarz motoryzacyjny i prezenter telewizyjny Jeremy Clarkson znów wpadł w tarapaty, przyznając się do znacznego przekroczenia prędkości na publicznej drodze.
W wywiadzie dla gazety Daily Mail, 48-letni Clarkson przyznał, że osiągnął prawie 300 km/h (186 mph) w tunelu Limehouse łączącym centrum Londynu z Docklands. Samochód, który prowadził Jeremy to zdolny osiągnąć 407 km/h Bugatti Veyron.

Brake – organizacja dbająca o bezpieczeństwo na drogach – określiła dziennikarza „nieodpowiedzialnym” i zasugerowała stacji BBC, aby zwolniła go z pracy.

Jeremy Clarkson znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. Na przykład w 2007 roku nazwał model Daihatsu Copen „gejowskim”…
2008-05-30