Taką informację, podała w czwartek niemiecka telewizja publiczna ZDF, powołując się na szefa koncernu Dietera Zetsche.


Największa redukcja personelu nastąpi w zakładach w Sindelfingen – 3100 osób. W fabryce w Bremie ulegnie likwidacji od 2 tys. do 3 tys. miejsc pracy. Kierownictwo koncernu zapowiedziało, że ograniczenie zatrudnienia odbędzie się poprzez dobrowolną rezygnację z pracy lub odejście na wcześniejsze emerytury. Na odprawy przeznaczono 950 mln euro. W ubiegłym roku władze DaimlerChrysler oraz rada pracownicza i związki zawodowe ustaliły, że do 2012 roku w fabrykach koncernu nie będzie masowych zwolnień. W sześciu fabrykach należących do Mercedes Car Group na terenie Niemiec zatrudnionych jest 94 tys. osób.
W liście do pracowników szef koncernu Dieter Zetsche wyjaśnił, że koszty produkcji są wyższe niż w firmach konkurujących z Mercedesem. Sprzedaż produkowanych przez koncern samochodów spadła. W roku 2004 sprzedano 1,2 mln aut marki Mercedes. W pierwszej połowie bieżącego roku już tylko 520 tys.

Wiceprzewodniczący związku zawodowego metalowców IG-Metall Berthold Huber nazwał decyzję koncernu "ciosem poniżej pasa". Zapowiedział podjęcie działań, które spowodują zmianę stanowiska DaimlerChrysler i zmniejszenie rozmiarów redukcji miejsc pracy.

Redukcję zatrudnienia zapowiedziały także inne koncerny samochodowe w Niemczech – Opel i Volkswagen. Przemysł samochodowy należy do filarów niemieckiej gospodarki. Co siódme miejsce pracy w Niemczech związane jest z przemysłem samochodowym… Więcej informacji na stronach www.wirtualnemedia.pl