– Dziś po dobrym początku odcinka złapaliśmy kapcia, co zabrało nam kilka cennych minut. Po zmianie koła dopadła mnie niestety choroba wysokościowa, a że jechaliśmy cały czas na poziomie ponad 4000 m, to nie odpuszczała. Potworny ból głowy nie pozwolił mi dziś w pełni rywalizować, przez co dojechaliśmy na metę ze stratą 34 min do lidera. Jutro wracamy do walki. – powiedział Adam Małysz na mecie 5. etapu.

Odcinek wygrał Sebastian Loeb, a najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem MINI został Nasser Al-Attiyah, który zajął czwarte miejsce, ze stratą jedynie 7 sekund do podium.

W klasyfikacji generalnej rajdu prowadzi Loeb. Nasser Al-Attiyah (MINI) zajmuje 4., a Mikko Hirvonen (MINI) 7. miejsce.

W piątek kierowcy będą mieli do przejechania 542 kilometry.