Pięć ekip Ralliartu wyruszyło na etap do Tidjikji

Etap 8: Tichit – Tidjikja (tylko dojazdówka)

Duńczyk Toni van Deijne z pilotem Franciscovan Deijne byli najszybszą załogą Mitsubishi Ralliart, która wyruszyła z 35 pozycji w stawce na trasę wiodącą z Tidjikji do Ataru. Brazylijczycy Klever Kolberg i Rouldan Lourival rozpoczęli dzień z miejsca 56.

Polsko-belgijska ekipa Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin stracili conajmniej 15 godzin tkwiąc na pustyni około 15 km od mety odcinka w Tichit. Udało im się ją przekroczyć w piątkowe popołudnie około godz. 16.00. Za spóźnienie zostali obarczeni 9 godzinami kary ale dopuszczono ich do dalszego udziału w rajdzie "Wróciliśmy z piekła", mówił wstrząśnięty Hołowczyc. "
Staliśmy tam zupełnie bezradni, pozbawieni paliwa. Wywiesiłem nawet napis na burcie samochodu: "kupimy litr paliwa za 100 dolarów". Byłem zdesperowany. Nie mogliśmy spać w nocy. Udało mi się może w sumie przespać z półtorej godziny za kierownicą samochodu".

Rosjanin Aleksiej Berkut i Francuz Dominique Housieaux także starali się dotrzec do mety w Tichit i wystartować w dalszą drogę do Ataru, w ślady Kolberga i Van Deijne.
"To wielka ulga, mieć już za sobą ostatnie dwa dni" powiedział szef Ralliartu Jurgen Massal.
"Kierowcy którzy jeszcze biorą udział w rajdzie wykonują ogromną pracę, ale teraz będzie nasza kolej, by w Atarze zająć się samochodami. Jestem przekonany, że wszystkim im uda się dotrzeć do Dakaru. Toni jechał wyśmienicie a Dominique, Klever i Krzysztof z pewnością są w stanie notować dobre czasy na OS w ostatnim tygodniu. Czuję się teraz zdecydowanie lepiej, niz miało to miejsce jeszcze kilka dni temu".

2005-01-10