Wszystko wskazuje na to, że nowe Audi TT, podobnie jak pierwsza generacja, odniesie spory sukces na rynku sportowych coupe. Jeśli tak się stanie, pojawią się kolejne pakiety tuningowe poprawiające osiągi szykownego modelu TT. Jedną z najbardziej znanych firm poprawiających Audi, jest niemiecki specjalista z Wettstetten – MTM.
Firma MTM, choć stosunkowo młoda, zapisała się doskonale w historii tuningu Audi. Przykładem jest projekt Bimoto zbudowany na bazie poprzedniej generacji Audi TT. Napędzany dwoma turbodoładowanymi silnikami 1.8, które miały łącznie 860 KM, TT Bimoto osiągnął kosmiczną prędkość 385 km/h na torze w Papenburgu 12 września tego roku. Co więcej specjaliści z MTM twierdza, że w najbliższej przyszłości na czterokilometrowej prostej toru uda im się przekroczyć barierę 400 km/h!
Póki co firma MTM przedstawiła ciekawy program przeróbek nowego Audi TT.
Seryjny model 2.0 TFSI dysponujący 200 KM po kuracji MTM ma już „co najmniej” 245 KM. Dlaczego „co najmniej”? Otóż wszystko zależy od remapingu układu sterującego pracą silnika. W zależności od ustawień jednostki sterującej możemy osiągnąć 245, 272, lub imponujące 313 KM. W tym ostatnim przypadku maksymalny moment obrotowy wynosi aż 395 Nm przy 3,230 obr/min.
MTM obiecuje, że w najbliższym czasie przedstawi również modyfikacje dla jednostki 3.3 V6. Zmiany pozwolą na uzyskanie 280 KM, lub 340 KM po dodaniu turbosprężarki. Tak przygotowane TT spokojnie może mierzyć się z Porsche 911.
Oczywiście profesjonalny tuning, to efekt wielu modyfikacji. Tak też jest w przypadku MTM. Dla zwolenników rasowego „soundu” firma przygotowała sportowy układ wydechowy z kwasoodpornej stali zaopatrzony w cztery sporych rozmiarów końcówki wydechu – każda o średnicy 70mm. Modyfikacje dostępne są zarówno dla modeli z silnikami 2.0 TFSI, jak i 3.2 V6. W przypadku TT 2.0 TFSI, który seryjnie posiada tylko jedną końcówkę wydechu umieszczoną po lewej stronie, MTM opracował od nowa konstrukcję wydechu, aby można było umieścić po dwie końcówki z każdej strony pojazdu.
Mając tak szybkie i wspaniale brzmiące TT, nie można zapomnieć o aluminiowych obręczach. MTM stanęło na wysokości zadania i proponuje przepiękne obręcze o nazwie „Bimoto” w dwóch wariantach wykończenia: „Shiny Silver”, bądź „Polished Titanium”. Obie prezentują się doskonale i dostępne są w rozmiarze 19 cali, co niestety właściwie wyklucza komfortowe podróże po polskich „drogach”, ale za to jak wygląda!
Naturalnie niemiecki tuner proponuje nabywcom obręczy „Bimoto” zamontowanie wydajniejszych, sportowych tarcz hamulcowych w rozmiarach 365, lub 385 mm.
Komplet przeróbek kosztuje w zależności od stopnia zmodyfikowania silnika od 8, do nawet 20 tysięcy euro, ale mamy pewnośc, że są one wykonane profesjonalnie i drugiego takiego TT raczej nie spotkamy, a to działa na klientów bardziej niż promocje, czy „wyprzedaże rocznika 2005”.
2006-10-24
29 gru 2019
0