Angelo d’Arrigo, który w grudniu 2005 roku zdobywał szczyt Aconcagua w Andach (6962 mnpm.), ustanowił nowy rekord wysokości swobodnego lotu paralotnią, wynoszący 9100 metrów. Do tego osiągnięcia przyczynił się także Fiat Sedici, który przy okazji ustanowił także swój własny rekord wysokości.
Dla nowego Fiata była to prawdziwa próba wytrzymałości podzespołów i sprawności silnika. Wcześniej był on testowany na podjazdach na stoki największego czynnego wulkanu Europy, jakim jest Etna na Sycylii, teraz przyszła kolej na drugi co do wielkości łańcuch górski świata – Andy!

Jedyną modyfikacją poczynioną przez mechaników, było przekalibrowanie podzespołów sterujących pracą silnika i układu wtrysku paliwa do lokalnych standardów benzyny. Dwa Fiaty Sedici dysponowały jedynie seryjnym napędem na obie osie z blokadą centralnego mechanizmu różnicowego z trzema trybami pracy układu przeniesienia napędu – 2WD, AUTO i LOCK.

Fiaty Sedici dotarły bez problemu na wysokość 4300 m npm. Gdzie został założony pierwszy obóz na trasie wspinaczki. To pierwszy rekord ustanowiony przez najmłodsze dziecko koncernu z Turynu.

To przedsięwzięcie Angelo d’Arrigo jest kolejnym z etapów jego śmiałych wypraw. W 2001 roku przeleciał paralotnią przez Saharę, w 2002 roku eksplorował bezdroża Syberii, a w 2004 przeleciał paralotnią nad "dachem świata" czyli Mount Everestem. Razem z d’Arrigo rekord ustanowił kolejny Fiat. Tym razem była to Panda 4X4, którą wjechał na wysokość 5200 mnpm. (tu także jedyną modyfikacją było przekalibrowanie parametrów pracy silnika i układu wtryskowego pod kątem jakości lokalnego paliwa).Na tej wysokości bowiem ekipa rozstawiła pierwszą bazę w drodze na Everest.

Do wykorzystania wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Fiat

2006-03-24