Najlepsze pozycje startowe w tym sezonie – piąta i ósma – dały zespołowi BMW Sauber F1 Team pewność, że będzie w stanie zdobyć punkty. Niestety, ekipa opuszcza Stambuł z pustymi rękami.
Zły dobór opon sprawił, że Robert Kubica nie był w stanie uzyskać lepszego wyniku niż 12. miejsce, a Nick Heidfeld padł ofiarą wypadku na pierwszym zakręcie. Musiał zjechać do boksu po nowy przód i w jego przypadku było już praktycznie po wyścigu. Do mety dojechał na 14. pozycji."
Robert Kubica: 12. BMW Sauber F1.06-05/BMW P86:
"Dobrze wystartowałem, ale w pierwszym zakręcie Giancarlo Fisichella wykonał piruet i musiałem pojechać szeroko, razem z Rubensem Barichello, i straciłem dużo pozycji. Potem wyprzedziłem kilku rywali, ale na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa i zjechałem na zmianę opon. Druga faza wyścigu, podobnie jak pierwsza, nie była zła, choć opony ścierały się i przyczepność była bardzo słaba. Już na pierwszym okrążeniu po drugiej zmianie opon na ogumieniu powstało ziarno i nie byłem w stanie szybko jechać. Tym razem dokonaliśmy złego wyboru. Nie było w sumie tak źle, bo kiedy opony dobrze pracowały, mogłem walczyć z rywalami o pozycje. Było w porządku, jak na mój drugi wyścig w Formule 1."
Nick Heidfeld: 14. BMW Sauber F1.06-04/BMW P86
"Świetnie wystartowałem, zwłaszcza w porównaniu z Giancarlo Fisichellą – jak wszyscy wiemy, bolidy Renault zawsze bardzo dobrze startują. Wszedłem w pierwszy zakręt od wewnętrznej, ale Fisichella obrócił się i uderzył w przód mojego bolidu.Po drodze do boksu przednie skrzydło dostało się pod samochód, przez co nie miałem przyczepności i dodatkowo uszkodzona została podłoga. Poza tym tylna opona uszkodziła tylne skrzydło, bolid prowadził się fatalnie i w ogóle nie miałem przyczepności."
Mario Theissen (BMW Motorsport Director):
"Biorąc pod uwagę nasze pozycje startowe, mieliśmy nadzieję na finisz obu samochodów w punktowanej ósemce. W tym świetle wynik jest bardzo rozczarowujący. Już w pierwszym zakręcie piruet Fisichelli sprawił, że Nick stracił spoiler. Po drodze do boksu uszkodzeniu uległa także podłoga i w zasadzie jego wyścig był już skończony. W przypadku Roberta decydującą rolę odegrały opony. Zaryzykowaliśmy, ale nie udało się – zwłaszcza trzeci zestaw opon spisywał się fatalnie i dopiero pod koniec wyścigu zaczął lepiej pracować. To kosztowało Roberta miejsce w punktowanej ósemce."
Willy Rampf (Technical Director):
"Po kolizji w pierwszym zakręcie Nick stracił wszelkie szanse na dobry wynik. Przednie skrzydło, prawa tylna opona i podłoga zostały uszkodzone. Nick przez resztę wyścigu zmagał się ze źle prowadzącym się bolidem, ale dał z siebie wszystko w tej sytuacji. Robert wywalczył dobrą pozycję startową, ale stracił kilka miejsc podczas neutralizacji. Jego wolniejsze tempo spowodowane było naszą decyzją odnośnie zastosowania bardziej miękkich opon – w przypadku Roberta nie był to właściwy wybór."
2006-08-28