Wczoraj buldożery i koparki nadal wybierały i wyrównywały ziemię na niewykupionych prywatnych gruntach, a ciężarówki wysypywały kamienie. – To rozbój w biały dzień. Pomóżcie – prosili górale, którzy bezskutecznie próbowali zastawić drogę jadącym ciężarówkom.

Przedwczoraj sąd w Żylinie przyznał rację 300 właścicielom działek o łącznej powierzchni 170 hektarów, którzy zaskarżyli generalnego inwestora o zdewastowanie prywatnej własności. Drogami budowanymi przez Zylinę Inwest ma być wkrótce dostarczane wyposażenie do fabryki w Tepliczcenad Vahom. Kiedy górale nie zgodzili się na proponowaną cenę wykupu (140 koron za metr kwadratowy), inwestor wjechał na prywatne działki. Decyzja sądu miała obowiązywać od dnia jej doręczenia inwestorowi. – Dostaliśmy ją i co z tego? Nasi prawnicy debatują nad możliwościami odwołania – powiedział dyrektor generalny Zyliny Inwest, Daniel Vinc. Decyzja poróżniła słowacki rząd. Więcej informacji na stronach www.Rzeczpospolita.pl