Zawody w Beskidzie Niskim były wyjątkowo wymagąjcą próbą i dla samochodów, i dla
zawodników. Z 42 startujcych załóg na trasie odpadło 14, czyli jedna trzecia. Wszystkich
pięć Citroënów C2-R2 zameldowało się na mecie!

Radosław Typa (1. miejsce w klasie R2/ 1. miejsce w klasie A6):
Zapewniam wszystkich,
że to jest dla mnie moment wprost niewyobraalnie radosny! Takiego powitania jeszcze nigdy
nie miałem. Nie mogę nacieszyć się tym podwójnym zwycięstwem, odniesionym zarówno
wród Citroënów klasy R2, jak równie w klasie A6, w której pokonałem znacznie
mocniejszy samochód S1600! Zwyciężyłem go po długiej i zaciekłej walce, pokazałem w ten
sposób na co mnie stać!

Marcin Dobrowolski (2. R2 /3. A6):
Przyszło nam debiutować Citroënem w jednym z
trudniejszych rajdów ostatnich lat. Auto samodzielnie budowalimy przez 5 tygodni i
jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. W niczym nas nie zawiodło, za to dostarczyło mnóstwo
frajdy. Owszem, bywały i „momenty”, ale odnieśliśmy te oesowe zwycięstwo. Pewnie
trochę pomógł nam pech konkurentów, bo trzy załogi musiały skorzystać z SuperRally.
Optymistycznie patrzymy w przyszłość, by może pod koniec marca treningowo
wystartujemy w czeskim rajdzie Valasska.

Jan Chmielewski (3. R2/ 4.A6):
Budowa auta dobiegła końca tuż przed rajdem i brakło
czasu na jakiekolwiek testy. Naszym odcinkiem testowym był rajd, przez co bywało nieco
nerwowo, ale taka sytuacja tym bardziej hartuje! Podczas drugiego dnia różne problemy
narzucały pasywny styl jazdy – byle osiągnąć metę. Dziękujemy naszym mechanikom za
wspaniałą pracę! Spotkanie z zaspą na OS-5 kosztowało nas 5 minut w SuperRally.

Marcin Pasecki (4.R2/6.A6):
Ten rajd był wyjtkowo trudny i miał dla mnie dwa zupełnie
róne oblicza. Pierwszy dzień był raczej średnio udany, bo mieliśmy problemy techniczne z
samochodem i musiałem korzystać z systemu SupeRally. W parku serwisowym trzeba było
poświęcić sporo czasu i pracy, żeby w końcu trafnie zdiagnozować przyczyny naszych
kłopotów. Udało się to na tyle, że na drugim etapie jechaliśmy już bardzo szybko i nawet
wygrywalimy oesy w naszej klasie.

Ariel Piotrowski (5.R2/7.A6):
Wyjątkowo ciekawa impreza. Od OS-2 musielimy skorzystać z
SuperRally, bo zawiodła przepustnica. Za to drugiego dnia było o wiele lepiej – łącznie z
oesowym zwycięstwem. Ważniejszy od wyniku jest kapitał doświadczenia, który na Magurskim
został wzbogacony o umiejtnośći jazdy w skrajnie złych warunkach. 24 lutego chcemy
wystartować w Wieliczce w Memoriale Janusza Kuliga. To bdzie hołd dla wielkiego mistrza, a
zarazem pożyteczne wypełnienie przerwy przed Rajdem Krakowskim. Zespoły startujce C2 R2 na Rajdzie Magurskim zdobyły pierwsze punkty w klasie R2 oraz w programie C2 R2 Teams’ Challenge. W kolejnej rundzie rajdowych Mistrzostw Polski spodziewamy
się jeszcze większej liczby załóg, które dołączą do programu- powiedział Marek Nawarecki z Citroën
Polska.