Przy akompaniamencie strzelających pod niebo piorunów i sztucznej burzy wywołanej przez najnowszy sprzęt o mocy aż 14 milionów volt, grupa artystów-kaskaderów zaprezentowała prawdziwe show w iście amerykańskim stylu. Jednak bohater samego widowiska nie jest już tak "piorunująco wystrzałowy".
Model uległ pewnym modyfikacjom z zewnątrz, jednak podobnie jak w przypadku odświeżonego modelu SL, zaprezentowanego w Genewie, są to tylko zmiany kosmetyczne.
Zmodyfikowano delikatnie kształt lamp przednich, zawierających ulepszony system doświetlający zakręty. Na nowo wyprofilowano zderzak przedni i tylny, podobnie jak kształt reflektorów przeciwmgielnych, które w bogatszych wersjach zdobią dodatkowo chromowane listewki. Zresztą podobne znajdziemy również na pokrywie bagażnika w wersji sedan.
Lusterka zewnętrzne zamocowano zgodnie z obowiązująca modą wylansowaną przez włoskich stylistów – na pojedynczym ramieniu zamontowanym do drzwi, wzorem Fiata Grande Punto, czy Alfy Romeo Brera.
Jednak prawdziwe nowości znajdziemy pod maską tej limuzyny. Klienci będą mieli do wyboru 29 wersji wyposażenia (16 limuzyn i 13 kombi). Pięć wersji silnikowych może być wyposażonych w napęd na cztery koła "4-matic". Wszystkie jednostki wysokoprężne zaopatrzono seryjnie w filtr cząstek stałych. Wśród nowości jednostek napędowych znalazł się silnik: E 200 CDI (136 KM), E 220 CDI (170 KM), oraz sześciocylindrowy E 320 CDI (224 KM).
W gamie jednostek benzynowych nowości to: model E 200 Kompresor (184 KM). Zwolenników dużych mocy powinien zainteresować zaadaptowany z S klasy silnik V8 osiągający 388 KM i moment obrotowy 530 Nm. Sprint do setki trwa zaledwie 5.3 sekundy (0.7 sekundy szybciej od poprzedniej wersji E 500).
Dostawca mocnych wrażeń – firma AMG, przygotowała 514 konną wersje E 63 AMG, której osiągi dosłownie powalają – pierwsza setka na liczniku pojawia się już po 4.3 sekundach, co prawda prędkość ograniczono do 250 km/h, jednak ogranicznik można zdjąć a wtedy auto jest w stanie pomknąć nawet 330 km/h!! W USA, gdzie drogie Mercedesy sprzedają się znacznie lepiej niż w Europie dostępny będzie również model E 320 w "czystej" technologii Bluetec o mocy 224 KM.
Standardowo samochód wyposażono w system Pre-Safe zaprezentowany w 2002 roku w S-Klasse. Układ ten wykrywa niebezpieczeństwo wypadku błyskawicznie napinając pasy bezpieczeństwa i jednocześnie odpowiednio profilując przednie fotele. Ma to minimalizować obrażenia pasażerów w razie kolizji, czy dachowania. Nowa E-Klasa posiada również NECK-PRO – system, który podczas uderzenia w tył samochodu zapewnia lepsze podparcie głowy dzięki unikalnej konstrukcji zagłówków.
Podczas hamowania awaryjnego nowe światła stopu zaopatrzone w diody LED rozświetlają się zależnie od siły nacisku na hamulec. Światła postojowe również zaopatrzono w LED w kolorze białym podobnie jak w nowym Audi S6.
Wnętrze limuzyny Mercedesa nie uległo większym przeobrażeniom, zresztą akurat w tym przypadku nie było takiej potrzeby. Już w momencie debiutu w 2002 roku E-klasa prezentowała najwyższy światowy poziom wykończenia i perfekcyjne wykonanie.
Przeprojektowano jedynie dysze nawiewów i usprawniono obsługę klimatyzacji. Pojawiła się także nowa wielofunkcyjna kierownica z czterema ramionami.
Tak jak w poprzednim modelu wersje wyposażeniowe, to Classic, Elegance i sportowa Avantgarde. Dostępny jest również pakiet sportowy AMG zawierający między innymi 18-calowe obręcze aluminiowe kół i inaczej wyprofilowane zderzaki.
Sprzedaż rozpocznie się w czerwcu 2006 roku. Ceny od 36 tysięcy Euro za podstawowy model E200, do 94 tysięcy za najmocniejszą E klasę w historii – AMG E63.
Dotychczas sprzedano już ponad milion egzemplarzy tej limuzyny na całym świecie (860 tysięcy limuzyn i 140 tysięcy modeli kombi). W 2005 roku Mercedes klasy E, był najczęściej kupowaną limuzyną klasy wyższej w Europie.
Obecny model pozostanie w sprzedaży do 2009 roku, kiedy na salonie w Frankfurcie Mercedes pokaże zupełnie nową E-Klasę.
Do wykorzystania wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Mercedes Benz