Na “topie” nadal Fiat i Volkswagen, “japończyki” niechętnie… No chyba, że jest to Toyota Yaris.

Wśród łódzkich złodziei samochodowych nieustanną popularnością cieszy
się Fiat i Volkswagen – wynika z danych łódzkiej komendy miejskiej.
Najmniej popularne są auta japońskie – wyjątek stanowi Toyota Yaris…

Liczba kradzieży aut w Łodzi, systematycznie spada. O ile w 2004 roku na przełomie stycznia i listopada skradziono 3613 samochodów, to w tym samym okresie 2005 roku już "tylko" 3156, więc prawie o 500 aut mniej. Należy
jeszcze dodać, że w tym czasie łodzianie sprowadzili z krajów Unii
Europejskiej około 70 tysięcy używanych aut – mówi Marek Wrzawiński,
naczelnik sekcji zwalczającej przestępczość samochodową Komendy
Miejskiej Policji w Łodzi. – "Nie zmieniły się natomiast preferencje
złodziei. Nadal największym wzięciem cieszą się Fiaty i Volkswageny".

Ciekawe jest to, że najmniej znika samochodów japońskich, takich jak Honda czy Mazda, których skradziono niespełna 100 sztuk. Jest jednak jeden wyjątek. Bardzo popularna wśród złodziei jest Toyota Yaris. Skradziono ich ponad 130 sztuk. "Model ma już kilka lat, więc paserzy potrzebują części…" – tłumaczy Anita Kęsiak, wiceszefowa łódzkiej "samochodówki".

Gdzie w Łodzi kradną najczęściej auta? – Tradycyjnie na terenach największych łódzkich "sypialni". W tym roku na Widzewie skradziono 625 aut, a w zatłoczonym śródmieściu tylko 287 – dodaje Wrzawiński. – To efekt monitoringu i zwiększonej liczby patroli w centrum miasta.

Policjanci twierdzą, że kradzieży jest o wiele mniej niż wskazują
statystyki. "Pomijam już fakt, że spory procent aut wraca do
właścicieli, bo są kradzione dla okupu…" – tłumaczy naczelnik
Wrzawiński. "Przypuszczamy jednak, że około 10% zgłaszanych kradzieży
to fikcja. Kierowcy najczęściej gdzieś się rozbiją prowadząc auto pod
wpływem alkoholu, zostawiają je, a potem zgłaszają kradzież, by nie
ponieść konsekwencji. Oczywiście chodzi też o wyłudzanie odszkodowań.
Zapewniam, że takich cwaniaków potrafimy namierzyć i udaje nam się to
coraz częściej…" – dodaje…

Więcej informacji na stronach
http://miasta.gazeta.pl/lodz/0,0.html

2005-12-08