Zespół Suzuki zakończył start w Rajdzie Japonii najlepszym wynikiem w historii swoich startów w Rajdowych Mistrzostwach Świata FIA. Sukces jest tym cenniejszy, że został odniesiony w domowym rajdzie zespołu. Na mecie niezwykle trudnego i wymagającego rajdu Szwed P-G Andersson zajął piąte miejsce, a jego starszy kolega z zespołu Fin Toni Gardemeister był szósty.
Obaj kierowcy zdobyli punkty zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i zespołów fabrycznych. Dodatkowego smaczku dodaje pierwsze w historii startów zwycięstwo samochodu Suzuki SX4 WRC na odcinku specjalnym, odniesione przez Gardemeistera w sobotę, a podczas ostatniego, niedzielnego etapu na każdym OS-ie przynajmniej jeden z kierowców Suzuki kończył OS w pierwszej szóstce!
Samochody Suzuki SX4 WRC wykazały się perfekcyjną niezawodnością od startu do mety, pomimo ekstremalnie trudnych warunków, w jakich przebiegała rywalizacja.
Obydwaj kierowcy jechali przez całe trzy dni rajdu równym, szybkim tempem. Jedyne problemy, jakie mieli to defekty opon, o które nietrudno było w niezwykle trudnych, zdradliwych warunkach, jakie panowały na trasie. Oprócz zwycięstwa oesowego Gardemeistera, kierowcy Suzuki także na innych odcinkach notowali czasy w czołowej trójce klasyfikacji, będąc wielokrotnie o włos od kolejnych wygranych OS-ów. Po bardzo udanym występie obydwa samochody Suzuki osiągnęły w niedzielne popołudnie metę Rajdu Japonii zlokalizowaną w Sapporo, gdzie tysiące kibiców marki przy niespodziewanie dobrej, słonecznej pogodzie świętowało doskonały wynik.
Samochody Suzuki SX4 WRC nr 11 (Gardemeister) i nr 12 (Andersson):
Trasy odcinków specjalnych Rajdu Japonii wytyczono na leśnych drogach o bardzo zróżnicowanej charakterystyce. Odcinki specjalne pierwszego etapu były przeważnie wąskie i kręte, w sobotę i w niedzielę ścigano się przeważnie na szybszych próbach, ale nawierzchnia była na całej trasie w fatalnym stanie. Zmienna, kapryśna pogoda sprawiła, że trasy były miękkie, w bardzo wielu miejscach pokryte błotem i kałużami, a gdzieniegdzie wręcz potokami wody. Podczas drugich przejazdów OS-ów kierowcy zmagali się z głębokimi koleinami. To wszystko stawiało bardzo wysokie wymagania przed zespołami. Zespół Suzuki World Rally Team dał sobie doskonale radę ze wszystkimi wyzwaniami Rajdu Japonii. Założenia dotyczące przygotowania i ustawienia samochodów Suzuki SX4 WRC na ten rajd sprawdziły się doskonale, a obydwa samochody pokonały trasę bez żadnych problemów technicznych.
Kierowcy:
Toni Gardemeister: "To był bardzo trudny, ale udany dla nas rajd. Potwierdził po raz kolejny, że gdy nie mamy problemów, jesteśmy w stanie już obecnie walczyć o czołowe miejsca. Jestem bardzo dumny ze zwycięstwa na odcinku specjalnym, które udało mi się odnieść w sobotę, pierwszego dla Suzuki. Biorąc pod uwagę, że jest to nasz pierwszy sezon w mistrzostwach świata i że nie mieliśmy ostatnio testów, pokazuje to nasz naprawdę duży potencjał na przyszłość. Czekamy teraz z nadzieją na ostatni tegoroczny start w Rajdzie Wielkiej Brytanii."
P-G Andersson: "Bardzo się cieszę z udanego rajdu. Mam nadzieję, że kibice Suzuki na całym świecie będą go długo pamiętać! Samochód był całkowicie niezawodny. Gdyby nie przebita opona i strata czasu w sobotę, bylibyśmy jeszcze bliżej czołówki. Wynik w Rajdzie Japonii jest bardzo obiecujący na przyszłość. To nagroda za ciężką pracę i wysiłek całego zespołu. Po dwóch trudnych, mniej udanych rajdach asfaltowych, Rajd Japonii przywrócił mi wiarę we własne możliwości. Czekamy teraz na ostatni start w tym roku, który, miejmy nadzieję, będzie równie udany."
Zespół:
Shusuke Inagaki, dyrektor zespołu Suzuki World Rally Team: "Jesteśmy bardzo dumni z sukcesu osiągniętego w Rajdzie Japonii, zwłaszcza, że odnieśliśmy go w naszej ojczyźnie, przed japońska publicznością! Na zupełnie nowej trasie nikt nie miał przewagi znajomości odcinków specjalnych. To pokazuje, że gdy warunki rywalizacji są naprawdę równe, już dziś stać nas na walkę o miejsca w ścisłej czołówce. Oczywiście wiemy doskonale, że przed nami jeszcze długa droga i wiele nauki, ale sukces w Rajdzie Japonii to znak, że podążamy we właściwym kierunku."
2008-11-04