Grand Prix Macau jest od lat uznawane za nieoficjalne mistrzostwa świata w Formule 3, a przez Światową Federację Samochodową (FIA) zostało uznane za Puchar Interkontynentalny. Rywalizują tutaj ze sobą kierowcy Formuły 3 z całego świata.
Po wczorajszym przedfinale Robert Kubica startował dziś z czwartej pozycji. Wykorzystując błędy rywali awansował na drugie miejsce ustanawiając przy tym najszybsze okrążenie w wyścigu z czasem 2.13:215s. Na 11. okrążeniu spowodowany przez estońskiego kierowcę Marko Asmera wypadek zablokował cały tor i sędziowie zdecydowali się przerwać wyścig.
1. Alexandre Premat (Francja) ASM Mercedes – 37:13.731s
2. Robert Kubica (Polska) Manor Mercedes – + 0.675 s
3. Lucas Di Grassi (Brazylia) Hitech Racing Renault +1.178 s
4. Fabio Carbone (Brazylia) Three Bond Racing Nissan +1.422 s
5. Franck Perrera (Francja) Prema Powerteam Opel +1.822 s
6. Adam Carroll (Wielka Brytania) Menu Motorsport Opel +2.219 s
7. Robert Austin (Wielka Brytania) Menu Motorsport Opel +3.464 s
8. Ronnie Quintarelli (Włochy) TOMS Toyota +3.633 s
|
Wywiad z Robertem Kubicą po Grand Prix Makao. Po trudnym sezonie w europejskiej serii Formuły 3 drugie miejsce w Macau z pewnością Cię ucieszyło? Robert Kubica: Tak, jestem bardzo zadowolony z wyniku – zwłaszcza, że nie był on dziełem przypadku. Przez cały weekend byłem bardzo szybki, w końcu zdobyłem pole position, podczas niedzielnej rozgrzewki pobiłem rekord toru, a w wyścigu finałowym uzyskałem najlepszy czas okrążenia. W sobotnim wyścigu przedfinałowym nie poszło Ci jednak najlepiej. Dlaczego? Robert Kubica: Zdecydowaliśmy się oszczędzić jeden komplet opon na finałowy, niedzielny wyścig. Jak się okazało, była to słuszna decyzja – w niedzielę byłem najszybszy na torze. Czy zatem nie pozostaje pewien niedosyt? Robert Kubica: Drugie miejsce to oczywiście znakomity rezultat, ale czuję, że mógłbym wygrać z Prematem. Mój samochód był tak ustawiony, że zaczynał jechać optymalnie po trzech-czterech okrążeniach. Tymczasem wyścig co chwila przerywano, przez co tak naprawdę nie mogłem pojechać na 100%. W dodatku Premat na początku wyścigu uderzył w barierę i wydaje mi się, że miałby poważne problemy z przejechaniem pełnego dystansu w szybkim, wyścigowym tempie. Sezon 2004 można już uznać za zakończony. Jak zatem wyglądają Twoje plany na przyszły rok? Robert Kubica: Z wszelkimi negocjacjami czekaliśmy właśnie na Macau. Mam nadzieję, że po drugim miejscu w stawce najlepszych kierowców Formuły 3 z całego świata telefon mojego menadżera nie przestaje dzwonić. To oczywiście żart, a tak naprawdę wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach. |