Niemal każdy element tej ekstremalnej przeróbki modelu Avenger jest na wskroś oryginalny i niepowtarzalny. Począwszy od specjalnego perłowego lakieru w kolorze kości słoniowej, przez ogromne 22-calowe aluminiowe czarne obręcze kół Monostar IV z pomarańczowym paskiem na rantach, niesamowitym wnętrzem wykończonym białą skórą z pomarańczowymi wstawkami, a skończywszy na kosmicznie wyglądających przednich i tylnych kloszach lamp, wykonanych w technice LED. Według tunera Avenger Starster stanowi swego rodzaju pomost łącząc klasyczny styl retro z lat 70-tych z najnowszą techniką. Tylny pas pokryto akrylową półprzeźroczystą powłoką skrywającą setki ukrytych pod nią diod LED, które po naciśnięciu hamulca rozświetlają cały tył pojazdu. Pod maską czterocylindrowy 2.4-litrowy silnik z turbosprężarką, dzięki której moc z seryjnych 170, wzrosła do 340 KM. Pierwsza „setka” pojawia się na liczniku z pomarańczową tarczą już po 5,6 sekundach. Maksymalna prędkość wynosi 265 km/h. O jej skuteczne wytracanie dba sportowy układ hamulcowy z sześciotłoczkowymi, aluminiowymi zaciskami i wentylowanymi tarczami hamulcowymi o średnicy 380 mm z przodu i czterotłoczkowymi zaciskami oraz tarczami o średnicy 360 mm na tylnej osi pojazdu. O zamiłowaniu do szczegółów twórców tego auta niech świadczy fakt, że tylko do wykończenia podłogi użyto ponad 1200 metrów białej nici, którą przeszyto połacie skóry. Według zapewnień niemieckiego tunera, część elementów z koncepcyjnego modelu Starster będzie można wkrótce zamówić do każdego modelu Dodge’a Avenger.