Na skutek karygodnych błędów konstrukcyjnych należący do koncernu GM, Opel i Chevrolet wstrzymał produkcję kompaktowego SUV-a: Opla Antara i bliźniaczego modelu Chevrolet Captiva.
Coraz ostrzejsza i bezpardonowa konkurencja na rynku zmuszająca koncerny do skracania prac badawczych nad nowymi modelami, powoduje, że konstruktorom brakuje czasu na sprawdzenie prawidłowego działania wszystkich kilkunastu tysięcy elementów z których składa się współczesny samochód.
Właśnie ten pośpiech, presja i „oddech konkurencji” są przyczyną akcji przywoławczych mających na celu wyeliminowania usterek trapiących coraz częściej nowe modele.
Jednak w przypadku Opla mamy do czynienia (po raz drugi w najnowszej historii motoryzacji po Mercedesie klasy A) z tak poważnymi usterkami, że spowodowały one wstrzymanie produkcji.
Problem dotyczy nowego SUV-a Opel Antara i identycznego konstrukcyjnie Chevroleta Captiva napędzanych dwulitrowym turbo-dieslem i wyposażonych w manualną skrzynię biegów.
Niedopracowanie poszczególnych elementów Antary i Captivy (między innymi sprzęgła, elektroniki silnika) powoduje bardzo niepokojące odgłosy zaraz po uruchomieniu silnika.
Jak powiedział wysoki rangą przedstawiciel Opla w wywiadzie dla niemieckiego Auto Motor und Sport: „mamy tu do czynienia z serią poważnych awarii i usterek, których przyczyn jeszcze nie zlokalizowaliśmy i w związku z tym zdecydowaliśmy o wstrzymaniu produkcji tej wersji Antary do czasu całkowitego uporania się z problemem”.
Klienci, którzy zamówili już tę wersję silnikową Antary muszą niestety pogodzić się z dłuższym oczekiwaniem na auto, lub też zdecydować się na wersję wyposażoną w automatyczną skrzynię biegów.
Według oświadczenia Opla, na razie nie jest znany termin wznowienia produkcji modelu Antara. Nie zmienioo natomiast terminu dostaw pierwszych egzemplarzy dla pozostałych wersji, tj. luty 2007 dla Opla Antary oraz lato 2007 dla Chevroleta Captivy.
2006-11-15
29 gru 2019
0