Światowa premiera luksusowego coupe Mercedesa siódmej generacji odbędzie się na jesiennym salonie w Paryżu. Pod koniec września, auto trafi na rynek europejski. Pod względem zastosowanej technologii, to jeden z najbardziej zaawansowanych obecnie aut na świecie.

Mierzący ponad pięć
metrów długości i 187 centymetrów szerokości
dwudrzwiowy Mercedes robi wrażenie. Linia tego luksusowego coupe
nosi wyraźne geny limuzyny klasy S.

Mamy więc: poszerzone ogromne
nadkola, w których zmieścić się mają nawet 22 calowe
obręcze kół, tylne światła nawiązujące swym kształtem
do tych z S-Klasy, oraz wnętrze niemalże identyczne z tym, jakie
widzieliśmy w limuzynie.

Są też nawiązania do poprzedniej CL Klasse:
okna bez ramek i panoramiczna tylna szyba.


Wygląd przodu przypomina
nieco sportowego SL-a, a sam kształt przednich lamp, te znajdujące
się w modelu CLS. Cała ta mieszanka firmowa sprawia niezłe
wrażenie, choć trzeba przyznać, że wygląd nowego CL-a nie
cechuje lekkość i wyrafinowane linie, jak w przypadku poprzedniej
generacji.

Z pewnością jednak
przebija go dzięki zastosowanej technice. W momencie premiery do
wyboru będą dwie jednostki napędowe – „słabsza” CL 500
wyposażona w nowy silnik V8 o mocy 388 KM i maksymalnym momencie
obrotowym 530 Nm i flagowa wersja oznaczona, jako CL 600. Pod maską
dwunastocylindrowy, sześciolitrowy agregat dysponujący 517 KM i
momentem obrotowym godnym ciężarówki, lub lokomotywy
wynoszącym 830 Nm!!

Osiągi obydwu wersji
są więcej niż wystarczające. Sprint do 100 km/h trwa odpowiednio
5.4 lub 4.6 sekundy. Również w obu zastosowano elektroniczny
ogranicznik prędkości do 250 km/h. Jeszcze bardziej
nieprawdopodobnie wygląda elastyczność obu silników. Od 60
do 120 km/h Mercedes CL 500 przyśpiesza zaledwie w 5.9 sekundy,
natomiast CL 600 ta sama operacja zajmuje 4.8sekundy!!! Dla porównania
(bądź, co bądź bardzo szybkie) Porsche Turbo jest w tej konkurencji
szybsze zaledwie o 0.3 sekundy!

Takie osiągi, to
również spore spalanie. Według optymistycznych danych
Mercedesa wynosi ono średnio 12 litrów w przypadku wersji CL
500 i prawie 15 litrów w przypadku CL 600.

Każdy CL w
wyposażeniu mieć będzie system Pre-Safe, który na chwilę
przed wypadkiem w ciągu kilku milisekund domyka szyby i okno
dachowe, oraz ustawia fotele w pozycji zapewniającej optymalne
ułożenie ciała podczas kolizji. Dodatkowo zastosowano tak zwanego
"asystenta hamowania" Brake Assist (BAS) Plus. System ten
stał się w Mercedesie klasy S okazją do skandalu, gdy podczas
symulowanego przez niemieckich dziennikarzy we mgle awaryjnego
hamowania jadący z prędkością 40 km/h Mercedes wyposażony w ten
system nie zdołał uniknąć zderzenia i wjechał w tył stojącego
w „korku” samochodu. Miejmy jednak nadzieję, że koncern zdołał
usunąć błędy i teraz ten nieco skomplikowany i nafaszerowany
elektronika system działa jak należy.

W samochodzie
znajdziemy system Night View, umożliwiający kierowcy doskonałą
widoczność w nocy dzięki noktowizorom zamontowanym z przodu i
wyświetlającym obraz w miejscu prędkościomierza. Auto posiada
wielofunkcyjne lampy przednie dostosowujące siłę i jasność
świecenia do warunków panujących na drodze.

Kolejne gadżety, to
Distronic Plus (tempomat automatycznie utrzymujący odstęp od
poprzedzającego pojazdu), aktywny asystent parkowania (wyliczający
potrzebne miejsce do zaparkowania i informujący kierowcę jak
optymalnie kręcić kierownicą), oraz Active Body Control
(poziomujący nadwozie i dostosowujący pracę amortyzatorów
do dynamiki jazdy).

Tradycyjnie w
przypadku tej linii modelowej w środku znajdziemy komplet
wyposażenia począwszy od skórzanej tapicerki w kilkunastu
kolorach, odtwarzacza DVD i tunera TV, a skończywszy na
automatycznej klimatyzacji z podziałem na cztery strefy i
doskonałemu systemowi Audio firmy Bose.

Przy zastosowaniu
takiej techniki, luksusowy Mercedes o osiągach auta sportowego nie
może być tani.

Ceny rozpoczynają się
od 105,850 euro za model CL 500 i 149,640 euro za model CL 600.

Jednak kilkaset opcji
płatnych dodatkowo mogą łatwo wywindować cenę do ponad 200
tysięcy euro. A to już drogo, nawet, jeśli to flagowy model
Mercedesa…


Historia luksusowych
dwudrzwiowych coupe mercedesa sięga lat pięćdziesiątych. Niemcy
dopiero dźwigały się ze zniszczeń wojennych i odbudowywały swój
przemysł. Nie był to dobry czas na prezentowanie luksusowych
samochodów. Na tysiąc Niemców przypadało zaledwie 19
samochodów. Jednak na salonie w Paryżu w 1951 roku
przedstawiono dwudrzwiowe coupe zbudowane w oparciu o serię W188.
Model oznaczony 300 SE, prasa od razu okrzyknęła „samochodem dla
elit”.

W 1955 roku
przedstawiono ulepszoną wersję dysponującą mocą 175 KM, znany
jako 300 SC Coupe. Pomiędzy 1955 a 1958 rokiem wyprodukowano tylko
314 egzemplarzy. Dziś osiągają na aukcjach samochodów
zabytkowych astronomiczne ceny sięgające nawet kilu milionów
euro.

Następnym luksusowym
coupe, był model W 180, znany z racji kształtu nadwozia „ponton”.

W 1961 roku
przedstawiono zupełnie nowa generację dwudrzwiowych Mercedesów,
oznaczonych jako W 111. Samochód ten nawet dziś wygląda
niezwykle elegancko i z pewnością należy do najpiękniejszych aut
koncernu ze Stuttgartu. Samochód ten był pierwszym
Mercedesem, w którym zastosowano hamulce tarczowe z przodu.

Na następną
generację trzeba było czekać az 20 lat. W 1981 roku, Mercedes
pokazał światu przepiękne coupe na bazie S Klasy oznaczonej
symbolem W 126. Pomimo bardzo wysokiej ceny, wyprodukowano aż 74,060
egzemplarzy. W najsilniejszym modelu oznaczanym jako 560 SEC
montowano silnik V8 o mocy prawie 300 KM.

Kolejny oznaczony jako
W 140 model pokazano w 1992 roku na salonie samochodowym w Detroit.
Jego zwalista, niemal pancerna sylwetka znacznie różniła się
od poprzedniego modelu. Było to pierwsze luksusowe coupe Mercedesa z
dwunastocylindrowym silnikiem mającym 394 KM. Przez siedem lat
wyprodukowano 26, 022 sztuk.

W marcu 1999 roku,
publiczność salonu Genewskiego ujrzała nową wersję modelu CL.
Pomimo ogromnych rozmiarów zewnętrznych linie tego coupe
cechuje niebywała lekkość i elegancja. Z piękna linia karoserii
idą w parze osiagi. Do tej pory produkowany jest wariant CL 65 AMG,
którego 612 KM pozwala niemalże na dogonienie dźwięku, a
cena wynosząca ponad 200 tysięcy euro przyprawia o zawrót
głowy.

Do maja 2006 roku
wyprodukowano 46,800 sztuk tego modelu.

Do publikacji wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Mercedes Benz

2006-06-27