Jesienią i zimą dobre oświetlenie samochodowe jest nawet ważniejsze niż latem, i to nie tylko dlatego, że dzień jest krótszy i prowadzimy częściej po ciemku. Także pogoda przyczynia się do tego, że kierowcy bardziej niż kiedykolwiek muszą polegać na mocnych światłach i dobrej widoczności.
To właśnie dlatego na szczycie list życzeń w ankietach przeprowadzanych wśród kierowców zawsze znajdziemy "światła na złą pogodę". Przyszłość przyniesie specjalne rozwiązania tego typu – a także ich homologację. Dostępne są już oświetlenie zakrętowe, reflektory ksenonowe i klasyczne lampy przeciwmgłowe.
Najlepsze i najnowocześniejsze lampy można nawet w niektórych modelach montować akcesoryjnie, poza fabryką
. Hella oferuje odpowiednie akcesoryjne zestawy ksenonowe dla niektórych modeli Audi, BMW, Forda, Opla, Mercedesa i VW. Zestawy obejmują kompletnie nowe reflektory, automatyczne systemy poziomowania i ciśnieniowe układy oczyszczania reflektorów, o ile te ostatnie nie są już elementem standardowym samochodu. Montaż tych elementów jest nieco kłopotliwy, ale konieczny, by spełnić wymogi przepisów i skutecznie zapobiegać oślepianiu innych. Innego typu "zestawy ksenonowe", które obejmują tylko lampy ksenonowe, stopki żarówek i zapłonniki, są nie tylko zabronione przepisami. Powodują one ogromnie silne oślepianie i swemu właścicielowi mogą tylko "napytać biedy".
Zima to czas częstego korzystania z reflektorów przeciwmgłowych. Są one bardzo pomocne – i to nie tylko we "mgle jak mleko". Poprawiają one także, a nawet szczególnie, widoczność w czasie silnych opadów śniegu. W silnej śnieżycy opłaca się jechać powoli – mając zapalone tylko światła pozycyjne i przeciwmgłowe. We mgle jednak inżynierowie – specjaliści oświetleniowi Helli – zalecają kierowcom wykorzystywanie lamp przeciwmgłowych wraz ze światłami mijania.
Nawet najlepsze światła jednak są nic niewarte, jeśli szyba reflektora lub klosze tylnej lampy są zaniczyszczone. Jedyne rozwiązanie to ich oczyszczanie. Trzeba jednak przy tym uważać. Szyby nowoczesnych reflektorów są wykonane z plastiku (z tworzyw sztucznych). Zarysowania i "skaleczenia" tego plastiku powodują problemy z ich własnościami optycznymi. Ograniczeniu ulega wydajność świetlna, rośnie natomiast strumień światła rozproszonego, a więc oślepiającego" – wyjaśnia dr Martin Grimm, Szef Wydziału Technologii Reflektorów Głównych w Helli. Szybę może uszkodzić nawet mocniejsze użycie skrobaczki do lodu czy niewłaściwy środek czyszczący o własnościach żrących. Ekspert Helli doradza więc ostrożne oczyszczanie. Brud można usunąć miękką gąbką i dużą ilością wody, ale skuteczna będzie także skrobaczka do lodu – byle z plastikowym lub gumowym wykończeniem.
Reflektory główne z klasycznymi szybami także oślepiają jadących z przeciwka, kiedy są zabrudzone. Najlepszym rozwiązaniem jest ciśnieniowy system spryskiwaczy, dostępny do niemal każdego modelu w ramach wyposażenia fabrycznego. Aby zapobiec zamarznięciu zbiorniczka spryskiwaczy, pamiętajmy o napełnieniu go na czas płynem niezamarzającym.
Prewencja jest w ogóle w cenie zimą. Odnosi się to np. do akumulatora. Musi on w zimowym sezonie dostarczać znacznie więcej prądu. Jednakże zwykle to wcale nie światła są przyczyną rozładowania akumulatora. Znacznie wyższe zużycie energii powodują często włączane "prądożerne" elementy, jak ogrzewanie foteli, ogrzewanie przedniej i tylnej szyby czy lusterek, częste korzystanie z maksymalnej wydajności dmuchawy nawiewu i ogrzewania. A nowoczesne samochody i tak zużywają dużo prądu przez ogólne silne "zelektronizowanie" auta. Alternator i słabnący akumulator mogą mieć trudności w pokryciu zapotrzebowania na prąd, jeśli samochód użytkowany jest głównie w ruchu miejskim lub z długimi fazami pracy na biegu jałowym (np. w korkach). Jednakże nie warto oszczędzać na oświetleniu – znacznie rozsądniejsze będzie zainwestowanie w nowy, pojemniejszy i mocniejszy akumulator.
Prewencja ma jednak i inne oblicza. Na przykład wciąż zyskuje na znaczeniu posiadanie na pokładzie zestawu zapasowych żarówek. Powodem takiego stanu rzeczy jest ogromne zwiększenie zróżnicowania żarówek do lamp głownych. A nie wszystkie stacje benzynowe mają w sprzedaży takie żarówki jak np. HB3 – używana w światłach drogowych i czasami w lampach przeciwmgłowych nowoczesnych aut. Hella oferuje żarówki zapasowe w różnych zestawach i konfiguracjach. Ale ma też w swej ofercie inne akcesoria oświetleniowe. Np. lampy ostrzegawcze są istotne nie tylko podczas awarii czy kolizji. A lampa robocza czy szperacz świetnie się sprawdzi, jeśli nagle pogoda się tak zmieni, że trzeba będzie założyć łańcuchy na opony.
Niektóre nowe modele samochodów są wyposażane w światła zakrętowe, które poszerzają oświetlone pole widoczności na prawo lub na lewo od samochodu, gdy ten zmienia kierunek jazdy lub – w niektórych wersjach – gdy jedzie po łuku. Uniwersalny, akcesoryjny zestaw lamp zakrętowych DynView może być zamontowany we wszystkich modelach aut (gł. off-road i ciężarówkach) i samodzielnie rozpoznaje jazdę w zakręcie.
Jesienią doradzamy przeprowadzenie kontroli świateł w warsztacie, gdzie sprawdzany jest kompletny system oraz ustawienie reflektorów. Najbardziej zapobiegliwi kierowcy wymieniają żarówki nawet nieprzepalone – "na wszelki wypadek". Jeśli jednak mamy do czynienia z żarówką przepaloną, nie warto wymieniać tylko tej jednej, po jednej stronie. Jak mówi dr Grimm, "ta druga najprawdopodobniej przepali się w ciągu najdalej kilku dni". Jest to szczególnie pewne w odniesieniu do wysokowydajnych żarówek w typie H7. Ich ścisłe tolerancje wytwórcze owocują niemal identyczną długością "życia" technicznego.