KLEVER KOLBERG JADĄCY W BARWACH MITSUBISHI RALLIART ZAJĄŁ 17. MIEJSCE W RAJDZIE DAKAR 2005


  • Krzysztof Hołowczyc kończy swój debiutancki występ w Dakarze na 60. miejscu

    Etap 16: Dakar – Dakar

    Dojazdówka:37 km – odcinek specjalny: 31 km

    Warunki atmosferyczne: ciepło i słonecznie – 23 – 25 st. C

Klever Kolberg i Rouldan Lourival jadący Mitsubishi Pajero V60 przygotowanym przez Mitsubishi Ralliart, ukończyli mierzący 8 956 km Rajd Dakaru na 17. miejscu i są pierwszą z trzech załóg startujących pod opieką Ralliartu, które dotarły w tej edycji pustynnego maratonu do mety.

"To był długi i ciężki wyścig do mety", mówił Kolberg.
"Mieliśmy oczywiście kilka drobnych problemów, ale udało nam się utrzymać dobry rytm i dobrą pozycję. Na jednym z ostatnich etapów uzyskaliśmy nawet szósty czas w klasyfikacji odcinka ".

Francuska załoga Dominique Housieaux i Loic Fagot, po tym jak uszkodzili zawieszenie w swoim Pajero i złamali wahacz na odcinku między Kayes a Tambacounda, zdecydowanie stracili i ostatecznie zameldowali się na 55. pozycji w klasyfikacji generalnej . ?
Przez ostatnich parę etapów jechało mi się doskonale, aż do czasu kiedy mieliśmy ten wypadek", mówił Housieaux
. ?Byłem zły na siebie, że straciliśmy tyle czasu niemal na mecie rajdu, ale kiedy zobaczysz Lac Rose i zdasz sobie sprawę, że dotarłeś tu i ukończyłeś Dakar, to uczucie nie ma sobie równych".

Krzysztof Hołowczyc jadący z belgijskim pilotem Jeanem-Markiem Fortain stracił ponad 17 godzin na odcinku z Zouerat do Tichit w Mauretanii, gdy zaledwie na 30 km przed metą zabrakło im benzyny. Załoga miała także problemy z hamulcami w swoim samochodzie, ale po przezwyciężeniu tych przeciwności udało im się dotrzeć do maty na 60. miejscu w generalce.

?
Wzięcie udziału w tym rajdzie było ogromnym wydarzeniem i doświadczeniem dla mnie", mówił Hołowczyc.
"Było to absolutnie różne od rajdów czy wyścigów, w jakich miałem okazję brać udział do tej pory i chyba powinienem wcześniej nabrać nieco doświadczenia w podobnych imprezach, zanim wybrałem się do Dakaru. Nauczyłem się wielu rzeczy, jazdy po piasku i pokonywania wydm. Naturalnie czułem się bardziej pewnie na odcinkach szybkich, bardziej technicznych, takich jakie można znaleźć w rajdach WRC, ale niewątpliwym szokiem były dla mnie OS-y o długości kilkuset kilometrów z dnia na dzień. Przywykłem do znacznie krótszych odcinków".

Zaledwie trzy z dziewięciu załóg, jakie pod opieką Ralliartu wyruszyło z Barcelony, dotarło do Dakaru. Rosjanie Aleksiej Berkut i Anton Nikołajew wycofali się z rajdu na etapie z Ataru do Kiffy, gdzie uszkodzeniu uległa pokrywa zaworów w ich Mitsubishi L200 Pick-Up. Samochód jednak później naprawiono i dojechał już poza klasyfikacją do mety w Dakarze.

Duńczyk Toni van Dejine miał kłopoty ze skrzynią biegów i także na etapie Atar – Kiffa zmuszony był poddać się.

Chiński kierowca Guan Luang Men w dramatycznych okolicznościach poznawał swój pierwszy Dakar. Razem ze swym francuskim pilotem Serge Henninotem przeżyli sporo przygód na trasie przez pustynię, aż do etapu z Zouerat do Tichit, gdzie z powodu awarii skrzyni biegów utknęli pośród wydm. Załoga spędziła trzy noce i dwa dni na pustyni, zanim helikopter organizatora ich odnalazł.

"Samolot zrzucił nam nieco wody i jedzenia – ucieszyliśmy się, że już wiedzą gdzie jesteśmy," mówił Men.
"Mieliśmy zatem wystarczająco prowiantu by oczekiwać na helikopter, który mógł nas stamtąd zabrać. Skrzynia biegów przestała działać i utknęliśmy w absolutnej pustce, bezradni i bez szansy na zrobienie czegokolwiek, zanim nie pojawi się pomoc. Przez trzy noce spaliśmy na piachu obok auta. To było przerażające i bardzo niecodzienne doświadczenie".

Szwajcarski zawodnik Arnold Meier skończył swój udział w rajdzie na trasie do Tichit. W jego samochodzie uszkodzeniu uległ tylny dyferencjał i kierowca zdecydował się przerwać jazdę na pierwszym punkcie kontrolnym odcinka wiodącego do Tichit.

Tajlandczyk Siriwattanakun Pornsawan stracił ponad 10 minut na etapie do Agadiru, jadąc w kłębach kurzu za jednym z wolniejszych zawodników. Ale to nie kłopoty z konkurentami czy jego Mitsubishi Truck Evolution pokonały go w tym rajdzie. W hotelu w Agadirze Pornsawan skarżył się na silne bóle pleców, które niestety doprowadziły go do wycofania się z dalszej rywalizacji.

Ogromnym rozczarowaniem była ta impreza dla Portugalczyka Francisco Inocencio i jego pilota Joao Luza. Pompa ciśnienia w jego dieslu odmówiła posłuszeństwa tuż przed startem do pierwszego etapu w Barcelonie i załoga nie wyruszyła na trasę Rajdu Dakar 2005.

27. Rajd Dakar – pozycje końcowe

17. Klever Kolberg (BR)/Roldan Lourival (BR) Mitsubishi Pajero 76h 18m 56s

55. Dominique Housieaux (F)/Loic Fagot (F) Mitsubishi Pajero 95h 58m 23s

60. Krzysztof Holowczyc (PL)/Jean-Marc Fortin (B) Mitsubishi Pajero 99h 28m 15s

2005-01-17