Kolberg najszybszym kierowcą spośród ekip reprezentujących zespół Mitsubishi Ralliart na etapie wokół Ataru

Brazylijczycy Klever Kolberg i Rouldan Lourival okazali się najszybsi spośród pięciu ocalałych załóg Ralliartu, na 10 etapie Rajdu Dakar. Zajęli 44 miejsce w klasyfikacji generalnej a na odcinku udało im się uzyskać 12 czas przejazdu.

"Mieliśmy do pokonania 30 km wydm, wielbłądzich traw i grząskich piachów", mówił Brazylijczyk.
"Najpierw przejechaliśmy przez jakieś 100 km kamienistych szlaków i nie było łatwym zdaniem znalezienie wśród nich odpowiedniej trasy. Droga w górę odcinka nie była trudna, ale znalezienie odpowiedniego szlaku pośród kęp traw, gdzie jeszcze wiatr pogarszał widoczność, naprawdę było ogromnym wyzwaniem. A potem wjechaliśmy w 20 kilometrowy obszar wydm i to już był koszmar. Wjeżdżasz na wierzchołek wydmy, przed nią widzisz następną i masz nadzieję, że to już ostatnia. Końcówka OS-u to 150 km przejechane pełnym gazem prze krętą trase wiodąca do mety. Ale udało się nam".

Francuska załoga Dominique Housieaux i Loic Fagot rozpoczęli dzień z 66 miejsca w klasyfikacji a do mety dotarli na 14 pozycji. Rosjanie Aleksiej Berkut z Antonem Nikolajewem byli 18 a Krzysztof Hołowczyc z Jeanem-Markiem Fortain dotarli na 40 miejscu. Duńczycy Toni i Francisco van Deijne, po późnym przyjeździe do Ataru startowali dziś z tyłu stawki, ale udało im się zameldować na mecie dzisiejszego odcinka z 38 czasem.

2005-01-12