Ciąg dalszy afery w WORD

Kolejne zatrzymania podejrzanych pracowników WORD.

We wtorek o świcie policjanci zatrzymali kolejnych osiem osób z łódzkiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. W ten sposób funkcjonariusze rozplątali już najważniejsze nici w łapówkarskiej pajęczynie egzaminatorów, u których można było kupić prawo jazdy. Ale to nie koniec

Zatrzymanym – czterem obecnym i czterem byłym egzaminatorom – zarzucono przyjęcie co najmniej 700 tys. zł od ponad 1700 osób – w zamian za obietnicę zdania egzaminu na prawo jazdy. – Korzystając ze stanowiska uczynili z tego procederu stałe źródło utrzymania. Z zebranych materiałów wynika, że tylko jeden z egzaminatorów od blisko 600 osób przyjął 230 tysięcy – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury okręgowej. Zdaniem prokuratury skala problemu jest gigantyczna.

To nie pierwsze zatrzymania w tej sprawie, która ciągnie się od grudnia 2004 roku. Wtedy w ręce policjantów wpadło 12 osób wymuszających od kursantów łapówki za zdobycie prawa jazdy. Byli to trzej egzaminatorzy oraz instruktorzy i właściciele łódzkich autoszkół. Łącznie funkcjonariusze zatrzymali już 83 osoby zamieszane w aferę egzaminacyjną: 14 z nich to egzaminatorzy, jest też kilkunastu instruktorów i właścicieli szkół jazdy. Reszta to kursanci – niektórzy sami się przyznali, że wręczali łapówkę za "prawko", albo że im to proponowano. Klimczak podkreśla, że to nie koniec zatrzymań: – Wpadli już wszyscy egzaminatorzy, ale przed nami przesłuchania innych osób zamieszanych w tę sprawę. Dzisiejsza akcja to spory sukces. Mam nadzieję, że dzięki temu choćby ze strachu łódzcy egzaminatorzy nie będą już proponować kursantom takich "transakcji".

Dziś sąd zadecyduje, czy zatrzymani trafią do aresztu. Więcej informacji na stronach: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2963398.html?nltxx=1078293&nltdt=2005-10-12-02-05

2005-10-12

Ciąg dalszy afery w WORD

We wtorek o świcie policjanci zatrzymali kolejnych osiem osób z łódzkiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. W ten sposób funkcjonariusze rozplątali już najważniejsze nici w łapówkarskiej pajęczynie egzaminatorów, u których można było kupić prawo jazdy. Ale to nie koniec

Zatrzymanym – czterem obecnym i czterem byłym egzaminatorom – zarzucono przyjęcie co najmniej 700 tys. zł od ponad 1700 osób – w zamian za obietnicę zdania egzaminu na prawo jazdy. – Korzystając ze stanowiska uczynili z tego procederu stałe źródło utrzymania. Z zebranych materiałów wynika, że tylko jeden z egzaminatorów od blisko 600 osób przyjął 230 tysięcy – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury okręgowej. Zdaniem prokuratury skala problemu jest gigantyczna.

To nie pierwsze zatrzymania w tej sprawie, która ciągnie się od grudnia 2004 roku. Wtedy w ręce policjantów wpadło 12 osób wymuszających od kursantów łapówki za zdobycie prawa jazdy. Byli to trzej egzaminatorzy oraz instruktorzy i właściciele łódzkich autoszkół. Łącznie funkcjonariusze zatrzymali już 83 osoby zamieszane w aferę egzaminacyjną: 14 z nich to egzaminatorzy, jest też kilkunastu instruktorów i właścicieli szkół jazdy. Reszta to kursanci – niektórzy sami się przyznali, że wręczali łapówkę za "prawko", albo że im to proponowano. Klimczak podkreśla, że to nie koniec zatrzymań: – Wpadli już wszyscy egzaminatorzy, ale przed nami przesłuchania innych osób zamieszanych w tę sprawę. Dzisiejsza akcja to spory sukces. Mam nadzieję, że dzięki temu choćby ze strachu łódzcy egzaminatorzy nie będą już proponować kursantom takich "transakcji".

Dziś sąd zadecyduje, czy zatrzymani trafią do aresztu. Więcej informacji na stronach: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2963398.html?nltxx=1078293&nltdt=2005-10-12-02-05

Leave a Reply