Załoga Michał Kościuszko “MiKo” i Jarek Baran już jutro zadebiutują na trasach Rajdowych Mistrzostw Świata Juniorów (JWRC).

W Rajdzie Szwecji pojadą samochodem Suzuki Ignis S1600 z numerem startowym 44. Start honorowy zaplanowany został dzisiaj w Karlstad. Na odcinki specjalne zawodnicy wyruszą jutro z Hagfors. Do pokonania mają 19 odcinków specjalnych o łącznej długości 348,88 km.

Uddeholm Swedish Rally – Rajd Szwecji, który rozgrywa się w dniach
3-5 lutego br. to druga eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC)
i pierwsza Rajdowych Mistrzostw Świata Juniorów (JWRC). W rajdzie wystartuje łącznie 67 załóg. Tegoroczna trasa jest dłuższa
od ubiegłorocznej o ponad 34 km. Na OESach leży lód i śnieg, niebo jest lekko zachmurzone, temperatura waha się od plus 1 do minus 12°C.

Kościuszko i Baran do Szwecji polecieli prosto z Finlandii. Na Półwyspie Skandynawskim Mistrzowie Polski S1600 wylądowali 27 stycznia br.,
aby pod okiem Jakke Honkanena trenować jazdę w zimowych warunkach. Ten doświadczony i utytułowany pilot Toniego Gardemaistera, z którym w ubiegłym roku zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej WRC, pomagał także Michałowi ustawić zawieszenie na Rajd Szwecji.

"To był bardzo pracowity weekend. Rady Jakke, z którym miałem okazję trenować, są bardzo cenne – sam jeździł w JWRC i zna specyfikę tych rajdów. W Finlandii przejechałem Ignisem około 150 km. Każdy kilometr w zimowych warunkach jest dla mnie bardzo ważny, bo nie mam za dużo doświadczenia w jeżdżeniu i ustawianiu samochodu na śnieg." – powiedział Michał Kościuszko. "W Rajdzie Szwecji wystartujemy Ignisem, dlatego cieszę się, że mogłem potrenować przed pierwszym startem w Mistrzostwach Świata." – dodał Michał.

Załoga Kościuszko – Baran zapoznała się już z trasą Rajdu Szwecji. "Przejechaliśmy wszystkie dziesięć odcinków pokonując w trakcie dwóch dni ponad 1000 km. Dopuszczalne są tylko dwa przejazdy każdego odcinka, więc trzeba znaleźć pomysł na opis drogi, który umożliwia szybką i bezpieczną jazdę. Rajd Szwecji jest długi, oesy mają prawie 350 km. Dodatkowo rajdy WRC mają zupełnie inne tempo niż nasze rodzime. Tego też trzeba się nauczyć, wejść w ten rytm. Wszystko przed nami." – powiedział Jarek Baran.

Samochód Suzuki Ignis dla załogi Michał Kościuszko – Jarek Baran przygotowuje czeska stajnia rajdowa JM Engineering ze Zlina.

 

2006-02-03