Agro show 2011 – rzecz o kombajnach naprowadzanych laserowo

Na lotnisku w Bednarach pojawiło się w ciągu trzech dni ponad 125 tysięcy gości, a eksponowało produkty ponad 500 wystawców, reprezentujących najbardziej rozpoznawalne marki światowe i krajowe: Zetor, Ursus, Valtra, Massey Ferguson, New Holland, John Deer, czy Case IH. Maszyny rolnicze można było zobaczyć w akcji w specjalnie przygotowanych zagrodach, gdzie wielotonowe zestawy poruszały się z gracją driftujących samochodów osobowych. 

 

Targi pokazują, że współczesne rolnictwo, coraz śmielej korzysta z najnowszych rozwiązań technologicznych. Przestają dziwić odpowiednio amortyzowane, klimatyzowane kabiny, wyposażone w monitory LCD i moduły GPS. Pod terminem rolnictwo precyzyjne kryje się wiele rozwiązań, o których właściciele samochodów osobowych mogą tylko pomarzyć. Kombajny Case prowadzone są po polu przy użyciu precyzyjnego, laserowego systemu Cruise Cut, który utrzymuje kierunek jazdy wzdłuż granicy łanu, a system zarządzania gospodarstwem AFS dzięki specjalnym urządzeniom telemetrycznym pozwala opryskiwać pole z dokładnością liczoną w centymetrach. Science-fiction? Nie, to rzeczywistość i przyszłość. Dlatego pierwszy dzień wystawy był kierowany do uczniów, studentów szkół i uniwersytetów rolniczych, a nauczyciele mogli się dokształcać w ramach wykładów „Nowoczesne systemy elektronicznego sterowania stosowane w maszynach rolniczych”.
 
Poza firmami z branży rolniczej, na targach pojawiali się równie wystawcy prezentujący pojazdy użytkowe, które mogą się sprawdzić w pracy poza utwardzonymi drogami. Królowały samochody typu pick-up, nie zabrakło jednak prawdziwych legend, których nie powstydziłby się żaden „mieszczuch”. Przykład? Salon Autotraper wystawił oklejonego amerykańską flagą Jeepa Wranglera, który w cieniu gigantycznych traktorów Case IH wyglądał jak miniatura. 

Agro show 2011 – rzecz o kombajnach naprowadzanych laserowo

 

Poznański Motor Show skierowany do fanów motoryzacji, może tylko pozazdrości Agro Show rozmachu. Na lotnisku w Bednarach swoją ofertę pokazało ponad 500 wystawców, reprezentujących najbardziej rozpoznawalne marki światowe i krajowe: Zetor, Ursus, Valtra, Massey Ferguson, New Holland, czy Case. Maszyny rolnicze można było zobaczyć w akcji na specjalnie przygotowanych zagrodach, gdzie wielotonowe zestawy poruszały się z gracją niewielkiego samochodu osobowego. 
 
Targi pokazują, że współczesne rolnictwo, coraz śmielej korzysta z najnowszych rozwiązań technologicznych. Przestają dziwić odpowiednio amortyzowane, klimatyzowane kabiny, wyposażone w moduły GPS. Pod terminem rolnictwo precyzyjne kryje się szereg rozwiązań, o których właściciele samochodów osobowych mogą tylko pomarzyć. Kombajny Case prowadzone są po polu przy użyciu precyzyjnego, laserowego systemu Cruise Cut, który utrzymuje kierunek jazdy wzdłuż granicy łanu i ścierniska. Science-fiction? To co powiecie na system zarządzania gospodarstwem AFS, który dzięki specjalnym modułom, pozwala opryskiwać pole urządzeniem o rozpiętości 24 m, z dokładnością liczoną w centymetrach. 
 
Nic dziwnego, że pierwszy dzień wystawy był kierowany do uczniów i studentów szkół i uniwersytetów rolniczych, a nauczyciele mogli się dokształcać w ramach wykładów „Nowoczesne systemy elektronicznego sterowania stosowane w maszynach rolniczych”. Również w Polsce, duże gospodarstwa, coraz częściej korzystają z nowoczesnych rozwiązań informatycznych i technologicznych, po to by zwiększyć swoją efektywność. 
 
Poza firmami z branży rolniczej, na targach pojawiali się równie wystawcy prezentujący pojazdy użytkowe, które mogą się przydać w pracy na roli. Królowały samochody typu pick-up, nie zabrakło jednak prawdziwych legend, których nie powstydziłby się żaden „mieszczuch”. Przykład? Salon Autotraper wystawił oklejonego amerykańską flagą Jeepa Wranglera, który w cieniu gigantycznych traktorów Case wyglądał jak zabawka. 

Leave a Reply