Prezydium rady nadzorczej koncernu Volkswagen (VW) zaleciło radzie nadzorczej przyjęcie dymisji Petera Hartza, odpowiedzialnego za kadry członka zarządu koncernu.
Poinformował o tym premier Dolnej Saksonii Christian Wulff (CDU) w środę po posiedzeniu gremium w Wolfsburgu.
Wulff zasiada w prezydium rady nadzorczej, ponieważ kraj związkowy Dolna Saksonia jest największym udziałowcem koncernu.
Hartz podał się do dymisji w miniony piątek w związku z zarzutami korupcji wobec pracowników firmy. 63-letni menedżer wyjaśnił, że bierze na siebie polityczną odpowiedzialność za nieprawidłowości, aby zapobiec dalszym szkodom dla koncernu.
Jako podał Wulff, Hartz nie dostanie finansowej odprawy. Niemiecka prasa bulwarowa rozpisywała się od kilku dni o skandalu, polegającym na tym, że zgodnie z umową w przypadku odejścia z VW menedżerowi należy się odprawa w wysokości 3 milionów euro.
Media zarzucają Hartzowi, że tolerował korupcję w kontaktach między władzami koncernu a przedstawicielstwem załogi. Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" twierdzi, że zarząd VW od ponad 10 lat korumpował radę zakładową, zapewniając sobie w ten sposób poparcie przedstawicieli załogi w spornych sprawach. Członkom rady zakładowej fundowano luksusowe podróże, zapewniając im podczas wyjazdów usługi prostytutek – podał "SZ".
Niemiecka prokuratura wdrożyła w ubiegłym miesiącu postępowanie wyjaśniające przeciwko Helmutowi Schusterowi, byłem szefowi zarządu zakładów Skoda, czeskiej filii koncernu VW, oraz jednemu z jego współpracowników. Do dymisji podał się też szef rady zakładowej koncernu, Klaus Volkert. Zaprzecza on zarzutom przyjmowania korzyści majątkowych.
Jak ustalił najbardziej znany niemiecki dziennikarz zajmujący się tropieniem skandali Hans Leyendecker, pracownicy VW skupieni wokół Schustera utworzyli sześć "lewych" firm, za których pośrednictwem – jak podejrzewa prokuratura – pieniądze należne VW lub filiom koncernu trafiały na konta osób prywatnych.
Firmy działały w Indiach, Angoli, Czechach, Luksemburgu i Szwajcarii. Schuster miał otrzymać m.in. 3 miliony euro od władz jednej z indyjskich prowincji w zamian za obietnicę otworzenia fabryki VW.
Dymisja Hartza, na dwa miesiące przed planowanymi na 18 września wyborami do Bundestagu, jest ciężkim ciosem dla rządu Gerharda Schroedera. Zatrudniony od 1993 roku w VW na stanowisku dyrektora ds. personalnych Hartz opracował na prośbę Schroedera program reform rynku pracy i firmował ten program swoim nazwiskiem. Wdrażane od 203 r. cztery pakiety reform nazwano "Hartz I – IV".
2005-07-15