Koniec Chevroleta Monte Carlo!

General Motors zaprzestaje produkcji modelu Monte Carlo. Ostatnie zamówienia na to coupe składać można u amerykańskich dilerów Chevroleta tylko do 4 maja, a 20 czerwca z taśm fabryki GM Oshawa Plant w Kandzie zjedzie ostatni egzemplarz tego modelu.
Oficjalnym powodem tej decyzji jest spodziewany wzrost zainteresowania nową wersją Chevroleta Malibu, którego produkcja rozpocznie się w Oshawa Plant w październiku tego roku. Obecny model Monte Carlo to już szósta generacja tego klasyka w ofercie Chevroleta.
Pierwsze Monte Carlo z 1970 roku reklamowany był jako połączenie siły i elegancji w eleganckim sportowym wydaniu coupe. Seryjne wyposażenie stanowiły hamulce tarczowe z przodu oraz gama silników oscylujących pomiędzy podstawowym V8 o pojemności 350 „kubików’ do mocarnej odmiany SS 454.
Oferowany w podstawowej wersji Monte Carlo kosztował w 1970 roku 3123 dolarów, co było ceną okazyjną w porównaniu do luksusowego Forda Thunderbirda, którego podstawowa wersja kosztowała aż 5 tysięcy dolarów. Chevy Monte Carlo nigdy nie dorównało prestiżowi Thunderbirda, jednak nawet sześciotygodniowy strajk w zakładach GM, kosztujący stratę 100 tysięcy niesprzedanych Monte Carlo nie zachwiał jego popularności. W 1970 roku wyprodukowano 145 tysięcy egzemplarzy, podczas gdy Ford sprzedał jedynie 30 tysięcy sztuk Thunderbirda.
Dekada lat 70-tych była pomyślna dla modelu Monte Carlo. Ciekawostką jest proces 1976 roku wytoczony przez markę Rolls-Royce. Firma Custom Cloud Motors z Florydy sprzedawała przerobione Monte Carlo, łudząco przypominające modele Rolls Royca. Niemal skopiowano kształt grila chłodnicy, emblemat przypominający Spirit of Ectasy, kształt tylnych lamp, błotników i maski. Badania przeprowadzone przez firmę Rolls-Royce dowiodły potem w sądzie, że tak przerobione Chevrolety były kojarzone przez większość ludzi jako produkt szacownej brytyjskiej marki. Z biegiem lat model Monte Carlo sprzedawał się coraz gorzej i coraz mniej przypominał eleganckie coupe. W styczniu 2007 roku sprzedaż spadła o 64% i do klientów trafiło zaledwie 1639 egzemplarzy. W całym 2006 roku sprzedano 34 113 sztuk.

Pytany o godnego następcę Monte Carlo, GM odpowiada dyplomatycznie, że nie komentuje przyszłych przedsięwzięć. Mamy jednak nadzieję, że wzorem nowego Chevroleta Camaro, GM ożywi też wkrótce legendę kultowego modelu Monte Carlo.
2007-03-02

Koniec Chevroleta Monte Carlo!

Oficjalnym powodem tej decyzji jest spodziewany wzrost zainteresowania nową wersją Chevroleta Malibu, którego produkcja rozpocznie się w Oshawa Plant w październiku tego roku. Obecny model Monte Carlo to już szósta generacja tego klasyka w ofercie Chevroleta.
Pierwsze Monte Carlo z 1970 roku reklamowany był jako połączenie siły i elegancji w eleganckim sportowym wydaniu coupe. Seryjne wyposażenie stanowiły hamulce tarczowe z przodu oraz gama silników oscylujących pomiędzy podstawowym V8 o pojemności 350 „kubików’ do mocarnej odmiany SS 454.
Oferowany w podstawowej wersji Monte Carlo kosztował w 1970 roku 3123 dolarów, co było ceną okazyjną w porównaniu do luksusowego Forda Thunderbirda, którego podstawowa wersja kosztowała aż 5 tysięcy dolarów. Chevy Monte Carlo nigdy nie dorównało prestiżowi Thunderbirda, jednak nawet sześciotygodniowy strajk w zakładach GM, kosztujący stratę 100 tysięcy niesprzedanych Monte Carlo nie zachwiał jego popularności. W 1970 roku wyprodukowano 145 tysięcy egzemplarzy, podczas gdy Ford sprzedał jedynie 30 tysięcy sztuk Thunderbirda.
Dekada lat 70-tych była pomyślna dla modelu Monte Carlo. Ciekawostką jest proces 1976 roku wytoczony przez markę Rolls-Royce. Firma Custom Cloud Motors z Florydy sprzedawała przerobione Monte Carlo, łudząco przypominające modele Rolls Royca. Niemal skopiowano kształt grila chłodnicy, emblemat przypominający Spirit of Ectasy, kształt tylnych lamp, błotników i maski. Badania przeprowadzone przez firmę Rolls-Royce dowiodły potem w sądzie, że tak przerobione Chevrolety były kojarzone przez większość ludzi jako produkt szacownej brytyjskiej marki. Z biegiem lat model Monte Carlo sprzedawał się coraz gorzej i coraz mniej przypominał eleganckie coupe. W styczniu 2007 roku sprzedaż spadła o 64% i do klientów trafiło zaledwie 1639 egzemplarzy. W całym 2006 roku sprzedano 34 113 sztuk.

Pytany o godnego następcę Monte Carlo, GM odpowiada dyplomatycznie, że nie komentuje przyszłych przedsięwzięć. Mamy jednak nadzieję, że wzorem nowego Chevroleta Camaro, GM ożywi też wkrótce legendę kultowego modelu Monte Carlo.

Leave a Reply