M6 od Schnitzera

Kiedy w 2003 roku BMW przedstawiło nową serię 6, jedni byli zachwyceni autem, inni odwracali wzrok gdy tylko widzieli nowa kreację Chrisa Bungle. Ci pierwsi czekali na model, który będzie kontynuować chlubną tradycję starej dobrej M635Csi.

Dwa lata później przedstawiono "szóstkę" w wersji M. To tak naprawdę dwa auta w jednym, taki Dr. Jekyll i Mr. Hyde. W zależności od potrzeb auto może być wygodnym Gran Turismo, który sprawdza się nawet w ruchu miejskim, by za chwilę, gdy miniemy rogatki miasta i naciśniemy przycisk "sport", samochód zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w 507-konna bestię. Co prawda BMW M6 nie jest tak kąśliwe i ostre jak wspaniałe M5 z tym samym silnikiem, ale to wciąż bardzo szybkie auto. Pewien znany tuner BMW, Schnitzer znalazł chyba cudowną formułę o nazwie ACS6, dzięki której "zwykłe" M6 staje się perfekcyjną maszyną do połykania zakrętów.

Specjaliści z AC Schnitzer modyfikacje rozpoczęli od zmiany układu wydechowego na sportowy. Teraz stawia on spalinom znacznie mniejszy opór, a dźwięk jaki się z niego wydobywa, jest jeszcze głośniejszy. Następnym krokiem było polepszenie i tak znakomitej trakcji M6. W tym celu obniżono auto o 25 milimetrów, montując krótsze sprężyny zawieszenia i mocniejsze stabilizatory. Schnitzer proponuje aż cztery wzory aluminiowych obręczy w rozmiarach od 19 do 21 cali. Prawdziwym nowum jest obręcz o nazwie "ACS Forged WheelRace 300" z dwukolorowym wykończeniem. Kołnierz tej dwudziestocalowej obręczy o unikalnym wzorze jest polerowany, natomiast jej ramiona pozostawiono matowe. Aby jeszcze bardzie ograniczyć masę zestawu (waga jednej obręczy bez opony, wynosi zaledwie 10 kilogramów!), połączono je z piastami kół za pomocą tytanowych śrub. Zastosowano ogumienie w rozmiarze 245/35 ZR 20 z przodu i 285/30 ZR 20 z tyłu.

Na pakiet aerodynamiczny Schnitzera ACS6, składają się: poszerzone progi, tylny zderzak z dyfuzorem, lotka dachowa, oraz przedni spoiler z karbonowymi nakładkami.
Przód auta zdobi powiększony chromowany grill nawiązujący stylem do starszych modeli BMW i przy okazji spełniający rolę "skrzeli" chłodzących dziesięciocylindrowy silnik.

Deska rozdzielcza może mieć karbonowe, bądź tytanowe wstawki, podobnie trójramienna sportowa kierownica. Nawet pokrętło sytemu i-Drive posiada specjalną nakładkę, która wyglądem nawiązuje do wzoru felg.

Jak dotąd Schnitzer nie wprowadził zmian pod maską, zresztą czy w silniku rodem z formuły 1 trzeba jeszcze coś zmieniać…?

W przypadku publikacji, proszę podać źródło Moto T@rget fot. AC Schnitzer
 

2006-02-02

M6 od Schnitzera

Dwa lata później przedstawiono "szóstkę" w wersji M. To tak naprawdę dwa auta w jednym, taki Dr. Jekyll i Mr. Hyde. W zależności od potrzeb auto może być wygodnym Gran Turismo, który sprawdza się nawet w ruchu miejskim, by za chwilę, gdy miniemy rogatki miasta i naciśniemy przycisk "sport", samochód zmienił się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w 507-konna bestię. Co prawda BMW M6 nie jest tak kąśliwe i ostre jak wspaniałe M5 z tym samym silnikiem, ale to wciąż bardzo szybkie auto. Pewien znany tuner BMW, Schnitzer znalazł chyba cudowną formułę o nazwie ACS6, dzięki której "zwykłe" M6 staje się perfekcyjną maszyną do połykania zakrętów.

Specjaliści z AC Schnitzer modyfikacje rozpoczęli od zmiany układu wydechowego na sportowy. Teraz stawia on spalinom znacznie mniejszy opór, a dźwięk jaki się z niego wydobywa, jest jeszcze głośniejszy. Następnym krokiem było polepszenie i tak znakomitej trakcji M6. W tym celu obniżono auto o 25 milimetrów, montując krótsze sprężyny zawieszenia i mocniejsze stabilizatory. Schnitzer proponuje aż cztery wzory aluminiowych obręczy w rozmiarach od 19 do 21 cali. Prawdziwym nowum jest obręcz o nazwie "ACS Forged WheelRace 300" z dwukolorowym wykończeniem. Kołnierz tej dwudziestocalowej obręczy o unikalnym wzorze jest polerowany, natomiast jej ramiona pozostawiono matowe. Aby jeszcze bardzie ograniczyć masę zestawu (waga jednej obręczy bez opony, wynosi zaledwie 10 kilogramów!), połączono je z piastami kół za pomocą tytanowych śrub. Zastosowano ogumienie w rozmiarze 245/35 ZR 20 z przodu i 285/30 ZR 20 z tyłu.

Na pakiet aerodynamiczny Schnitzera ACS6, składają się: poszerzone progi, tylny zderzak z dyfuzorem, lotka dachowa, oraz przedni spoiler z karbonowymi nakładkami.
Przód auta zdobi powiększony chromowany grill nawiązujący stylem do starszych modeli BMW i przy okazji spełniający rolę "skrzeli" chłodzących dziesięciocylindrowy silnik.

Deska rozdzielcza może mieć karbonowe, bądź tytanowe wstawki, podobnie trójramienna sportowa kierownica. Nawet pokrętło sytemu i-Drive posiada specjalną nakładkę, która wyglądem nawiązuje do wzoru felg.

Jak dotąd Schnitzer nie wprowadził zmian pod maską, zresztą czy w silniku rodem z formuły 1 trzeba jeszcze coś zmieniać…?

W przypadku publikacji, proszę podać źródło Moto T@rget fot. AC Schnitzer
 

Leave a Reply