Szwajcaria to dziwny kraj. Choć nie jest potęgą motoryzacyjną świata, odbywa się tam jeden z najważniejszych salonów samochodowych. W tym bogatym kraju zarejestrowanych jest zaledwie 16 firm zajmujących się tuningiem lub krótkoseryjną produkcja pojazdów. Za to jakich! Rinspeed, Sbarro, czy Colani tworzą samochody, których Niemcy, Francuzi czy Włosi nie odważyliby się wyprodukować!
Ekstremalnie przebudowane Porsche Cayenne Chopster z 610 konnym silnikiem, mały Citroen C2 z potężnym V6 pod maską, czy Orca – jeden 6 najszybszych samochodów na świecie osiągający 400 km/h! Takie samochody buduje się tylko w Szwajcarii. Kolejna specjalność szwajcarów to tuning. Dla znawców tematu takie firmy jak: Hirsch, Fab Design i Digit Power kojarzą się z profesjonalnym tuningiem na najwyższym światowym poziomie.

Nie inaczej jest z firmą Sportec założoną w 1997 roku. Zatrudniająca 15 osób manufaktura, zajmuje się tuningiem optycznym i mechanicznym Audi, Volkswagena i Porsche. Na salonie genewskim w 2004 roku zaprezentowała modele RS600 (Audi RS6 napędzane silnikiem o mocy 600 KM 329 km/h, 0-100 km/h 3.9 s), SP580 (otwarta wersja Porsche Turbo 580 KM 336 km/h, 0-100 km/h 3.6 s) i SP600 ( Porsche Cayenne o mocy 600 KM 300 km/h 0-100 km/h 4.2 s). Ten ostatni model, rok później – 10 marca 2005 roku, pobił rekord prędkości samochodów typu SUV na owalnym torze w Papenburg, mieszczącym się w północnych Niemczech.

Specjalnie przygotowane Cayenne wyposażone w opony Toyo prowadzone przez firmowego kierowcę Sporteca – Andreasa Modela osiągnęło niewiarygodną prędkość 308,435 km/h! Tym samym zespół Sportec pobił poprzedni rekord prędkości (282 km/h), który został ustanowiony w 2003 roku Mercedesem ML55K przygotowanym przez firmę Kleemann. Pod maską Cayenne znalazły się między innymi: nowy komputer sterujący, kute wałki rozrządu, wzmocniona głowica silnika, wydajniejsza sprężarka, kolektor wydechowy ze sportowym katalizatorem, ulepszony system podawania paliwa, powietrza oraz chłodzenia. Próba odbyła się ona na seryjnym paliwie Shell V-Power 100.

Na trwający do 12 marca salon genewski Sportec przygotował trzy nowości. Pierwszą z nich jest model RS300 i powinna ona zaciekawić właścicieli Golfa GTI piątej generacji. Jeśli fabryczne 200 KM jest niewystarczające szwajcarski tuner oferuje zastrzyk mocy obejmujący trzy poziomy. Już pierwszy tylko za pomocą modułu „power-box” wyciska z turbodoładowanego silnika 2.0 TFSI moc 240 KM, prędkość maksymalna wzrasta do 248 km/h a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 6.7 sekundy (seryjne GTI 235 km/h, 0-100 km/h 7.2 s). Trzeci stopień przeróbek to sprężarka Sportec K04-300, sportowy katalizator, obniżone zawieszenie (w stosunku do seryjnego GTI) o 60 mm i zmieniony moduł sterujący oprogramowaniem silnika. Taki Golf nosi nazwę RS300 ma pod maską 300 KM, moment obrotowy 410 Nm, rozwija prędkość maksymalną 265 km/h, a przyśpiesza do 100 km/h w zaledwie 6 sekund. Takie same modyfikacje może zamówić posiadacz Audi A4.

Kolejną nowością jest SP380, czyli Porsche Cayman S, który został wyposażony w sześciocylindrowy silnik typu boxer z Carrery S o mocy 380 KM. Po tej transplantacji coupe z centralnie umieszczonym silnikiem legitymuje się doskonałymi osiągami. Pierwszą setkę na zmienionych zegarach z logo Sportec ujrzymy już po 4,4 sekundach. Wzmocniony Cayman rozpędza się do 294 km/h zużywając przy tym akceptowalne ilości wysokooktanowej benzyny. Przy spokojnej jeździe komputer pokładowy wskazuje zaledwie 10,9 litra. Chcąc wykorzystać całą rezerwę mocy musimy liczyć się z ubytkiem 26 litrów na każde sto kilometrów.

Zawieszenie Caymana od Sporteca obniżono o 30 mm, zamontowano sportowe sprzęgło, powiększono do 350 mm tarcze hamulcowe z przodu i zamontowano sześciotłoczkowe zaciski hamulcowe, z tyłu tarcze mają średnice 322 mm i czterotłoczkowe zaciski. Kontakt z podłożem zapewniają opony Toyo w rozmiarze 235/35 z przodu i 275/35 na tylnej osi. Piękne aluminiowe obręcze mają średnice 19 cali, co automatycznie wyklucza eksploatacje tego auta na polskich „drogach”.

Podobnie jak w przypadku trzeciej nowości szwajcarskiego tunera, jaką jest Sportec SPR1 – najszybsza 911 wszechczasów. To ważące 1345 kg monstrum może rozpędzić się do 380 km/h! Prędkościomierz wyskalowano do 400 km/h z podziałką, co 50 km/h!

Nieziemskie osiągi zapewnia zmodyfikowany silnik typu bokser o pojemności 3.6, który dzięki doładowaniu osiąga moc 802 KM i moment obrotowy 880 Nm. Najszybsze obecnie oferowane 911, przyśpiesza do 100 km/h w ciągu 3 sekund, podczas gdy 911 GT3 zajmuje to 4.3 s, a 911 Turbo – 3.9 sekundy. Prędkość 200 km/h Sportec SPR1 uzyskuje już po 8.6 sekundy, a 300 km/h – pokazuje prędkościomierz w zaledwie 18.9 sekundy od startu!

Według oficjalnych informacji firma wyprodukuje zaledwie 10 sztuk tego samochodu. Cena – grubo ponad 250 tysięcy euro. Szwajcarski tuner oferuje również bogata ofertę obręczy aluminiowych także w różnych kolorach dla posiadaczy aut Volkswagen, Audi i Porsche.

Do wykorzystania wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Sportec

2006-03-14