Tylko w jednym egzemplarzu

Posiadanie Ferrari samo w sobie jest już wystarczająco nobilitujące dla właściciela. Jednak “seryjne” Ferrari jest czymś zupełnie naturalnym, wręcz obowiązkowym w pewnych kręgach. Do takich ludzi należy japoński miliarder i kolekcjoner samochodów Yoshiyuki Hayashi.
W garażu tego gentlemana znajdziemy między innymi unikalne Ferrari 166MM (jeden z trzech istniejących na świecie egzemplarzy), piękne 250 Spider California, dwie sztuki modelu Daytona (coupe i cabrio) oraz kilka Enzo.

Przy takiej kolekcji aut z Maranello nic dziwnego, że pragnie się czegoś zupełnie wyjątkowego i niepowtarzalnego. Z pomocą przyszła jedna z najznamienitszych firm karoseryjnych – prawdziwe "haute couture" samochodowej mody, Zagato z Mediolanu.

Hayashi wykonał jeden telefon i spytał czy byłoby możliwe zaprojektowanie dla niego samochodu przypominającego swoim kształtem słynny model Ferrari 250 GTZ Berlinetta wykorzystując podwozie i układ jezdny współczesnego 575 Maranello. Odpowiedź była pozytywna, a efekt prac Zagato prezentujemy poniżej.

Na propozycje japończyka ochoczo zareagował sam mistrz Zagato, który zlecenie potraktował jako świetną okazję do uczczenia 50 rocznicy powstania 250 GTZ (które zresztą sam zaprojektował). Podobnie jak w oryginale z 1956, w nowym wcieleniu legendy karoseria wykonana jest całkowicie z aluminium i podobnie jak przed laty samochód pokryto lakierem w dwóch odcieniach. Oryginalne 250 GTZ Berlinetta jest klasyfikowane przez znawców i pasjonatów marki jako jedno z najpiękniejszych Ferrari w historii. Tak jak przed pięćdziesięcioma laty, prezentacja samochodu odbyła się podczas słynnego konkursu elegancji w Villa D Este.

Tradycja budowania karoserii na zamówienie jest równie stara jak historia motoryzacji. W pionierskich czasach mało kogo stać było na własny automobil, ci natomiast którzy mieli pieniądze, chcieli mieć auto wyjątkowe. Dlatego firm karoseryjnych było tyle, ilu producentów samochodów. Rozkwit nastąpił w dwudziestoleciu międzywojennym. Z tych lat pochodzą wspaniałe wykonane często w jednym egzemplarzu nadwozia hiszpańskiej Hispano Suiza, francuskiego Delahay i innych. Również po wojnie, szczególnie we Włoszech tworzono przepiękne unikalne kreacje, oparte głównie na modelach seryjnych Ferrari i Maserati.

Także obecnie, dysponując odpowiednimi środkami na koncie, można zamówić dla siebie niepowtarzalne nadwozie u jednej z firm zajmujących się projektowaniem karoserii. Najlepszym klientem jest bez wątpienia sułtan Brunei – jeden z najbogatszych ludzi na świecie. W jego garażach stoją setki najwspanialszych aut, również tych zbudowanych w jednym, bądź kilku egzemplarzach specjalnie dla niego. Szczególnym uwielbieniem darzy on włoską firmę Pininfarina. Na jego życzenie zbudowano między innymi kilka kreacji w oparciu o sportowe coupe 456 GT: czterodrzwiową limuzynę, wersje kombi, oraz przepiękne cabrio nazwane 456 Venice.

Do wykorzystania wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Zagato

2006-04-26

Tylko w jednym egzemplarzu!

Wiadomo że powstanie zaledwie 100 numerowanych egzemplarzy tego auta, wyposażonych w najmocniejszy kit poprawiający osiągi Stage 3. Wiadomo też, że prawie wszystkie będą miały nadwozie coupe. Prawie, ponieważ powstanie tylko jeden egzemplarz z otwieranym dachem. Niestety nie będzie można go kupić. Jedynym sposobem na wejście w posiadanie tego 430-konnego kabrio będzie udział w corocznej licytacji dobroczynnej fundacji legendarnego pięściarza Muhammada Ali. Wielka licytacja odbędzie się jutro podczas uroczystej gali „Fight Night Extravaganza” w kompleksie Mariott Desert Ridge w Phoenix.
Gwiazdy muzyki, ekranu i sławni sportowcy uczestniczą w corocznej imprezie wspomagającej osoby z chorobą Parkinsona. W dwunastoletniej historii fundacja założona przez Muhammada Ali (również dotkniętego tym schorzeniem) zebrała ponad 38 milionów dolarów. Pieniądze te wsparły Instytut Neurologii w Barrow noszący imię boksera wszechczasów. Aukcję wyjątkowego Mustanga o numerze seryjnym 13, poprowadzi Arnold Schwarzenegger, Robin Williams i Jim Carrey. Szczęśliwy zwycięzca, oprócz wspaniałego Mustanga i świadomości wspierania chorych i potrzebujących, będzie miał okazję zjeść kolację z legendą sportów motorowych Jackiem Roush, który jest jednym z założycieli firmy.

Leave a Reply

Tylko w jednym egzemplarzu

W garażu tego gentlemana znajdziemy między innymi unikalne Ferrari 166MM (jeden z trzech istniejących na świecie egzemplarzy), piękne 250 Spider California, dwie sztuki modelu Daytona (coupe i cabrio) oraz kilka Enzo.

Przy takiej kolekcji aut z Maranello nic dziwnego, że pragnie się czegoś zupełnie wyjątkowego i niepowtarzalnego. Z pomocą przyszła jedna z najznamienitszych firm karoseryjnych – prawdziwe "haute couture" samochodowej mody, Zagato z Mediolanu.

Hayashi wykonał jeden telefon i spytał czy byłoby możliwe zaprojektowanie dla niego samochodu przypominającego swoim kształtem słynny model Ferrari 250 GTZ Berlinetta wykorzystując podwozie i układ jezdny współczesnego 575 Maranello. Odpowiedź była pozytywna, a efekt prac Zagato prezentujemy poniżej.

Na propozycje japończyka ochoczo zareagował sam mistrz Zagato, który zlecenie potraktował jako świetną okazję do uczczenia 50 rocznicy powstania 250 GTZ (które zresztą sam zaprojektował). Podobnie jak w oryginale z 1956, w nowym wcieleniu legendy karoseria wykonana jest całkowicie z aluminium i podobnie jak przed laty samochód pokryto lakierem w dwóch odcieniach. Oryginalne 250 GTZ Berlinetta jest klasyfikowane przez znawców i pasjonatów marki jako jedno z najpiękniejszych Ferrari w historii. Tak jak przed pięćdziesięcioma laty, prezentacja samochodu odbyła się podczas słynnego konkursu elegancji w Villa D Este.

Tradycja budowania karoserii na zamówienie jest równie stara jak historia motoryzacji. W pionierskich czasach mało kogo stać było na własny automobil, ci natomiast którzy mieli pieniądze, chcieli mieć auto wyjątkowe. Dlatego firm karoseryjnych było tyle, ilu producentów samochodów. Rozkwit nastąpił w dwudziestoleciu międzywojennym. Z tych lat pochodzą wspaniałe wykonane często w jednym egzemplarzu nadwozia hiszpańskiej Hispano Suiza, francuskiego Delahay i innych. Również po wojnie, szczególnie we Włoszech tworzono przepiękne unikalne kreacje, oparte głównie na modelach seryjnych Ferrari i Maserati.

Także obecnie, dysponując odpowiednimi środkami na koncie, można zamówić dla siebie niepowtarzalne nadwozie u jednej z firm zajmujących się projektowaniem karoserii. Najlepszym klientem jest bez wątpienia sułtan Brunei – jeden z najbogatszych ludzi na świecie. W jego garażach stoją setki najwspanialszych aut, również tych zbudowanych w jednym, bądź kilku egzemplarzach specjalnie dla niego. Szczególnym uwielbieniem darzy on włoską firmę Pininfarina. Na jego życzenie zbudowano między innymi kilka kreacji w oparciu o sportowe coupe 456 GT: czterodrzwiową limuzynę, wersje kombi, oraz przepiękne cabrio nazwane 456 Venice.

Do wykorzystania wyłącznie w celach prasowych z podaniem źródła: Moto Target fot. Zagato

Leave a Reply