Wywiad z Takeo Fukui, prezesem i dyrektorem zarządzającym Honda Motor Co. Ltd

Publikujemy rozmowę przeprowadzoną przez nas podczas ostatnich targów motoryzacyjnych w Genewie. Na pytania agencji Moto Target odpowiadał Pan Takeo Fukui, prezes i dyrektor zarządzający Honda Motor Co. Ltd. Wywiad ukazał się na łamach najnowszego Magazynu Hondy „Emocje”.
– Podczas Salonu Samochodowego w Genewie europejską premierę miał napędzany wodorem model FCX Clarity. Dlaczego Honda zdecydowała się promować wodór jako paliwo dla pojazdów przyszłości?
– Istnieje wiele metod ograniczania emisji CO2 oraz wiele technologii, które mogą zostać zaadaptowane dla potrzeb przyjaznych środowisku pojazdów, jednak tylko paliwo wodorowe pozwala na osiągnięcie zerowego poziomu em033isji szkodliwych gazów. Napędzana ogniwami paliwowymi Honda FCX Clarity jest przykładem ekologicznego samochodu zbudowanego w oparciu o zaawansowaną platformę ogniw paliwowych Honda V Flow, który właśnie dzięki wodorowi wydziela do atmosfery tylko wodę. To obecnie jedyne w pełni ekologiczne rozwiązanie.
– Klienci nie będą jednak kupować pojazdów napędzanych alternatywnymi paliwami, dopóki nie powstanie odpowiednia infrastruktura stacji, w których będzie można zatankować wodór. Z drugiej strony, inwestorzy nie będą skłonni do zainwestowania w stacje, dopóki sprzedaż samochodów napędzanych wodorem nie osiągnie odpowiednio wysokiego pułapu. Jak poradzić sobie z tym problemem?
– Kiedy przypomnimy sobie, jak powstawały konwencjonalne pojazdy, zrozumiemy, że w początkowej fazie rozwoju rynku motoryzacyjnego nie było dostępu do wielu stacji benzynowych. Infrastruktura powstała dopiero wtedy, gdy coraz większa liczba klientów decydowała się na zakup własnego samochodu. Tak też stanie się w wypadku pojazdów napędzanych alternatywnymi paliwami.
– Wydaje się więc, że to bardzo proste i już wkrótce na stacjach całego świata będzie można zatankować wodór.
– Tak. Co więcej, Honda pracuje nad technologiami, które umożliwią szybsze i jeszcze sprawniejsze utworzenie sieci stacji, na których będzie można zatankować to alternatywne paliwo, mimo że nie jest to naszym priorytetem.
– Czy może Pan zatem określić, kiedy będziemy mogli spodziewać się powstania sprawnie działającej infrastruktury pojazdów napędzanych wodorem, nie tylko w USA, ale również w Europie?
– Myślę, że potrzeba kolejnych dziesięciu lat, zanim samochody napędzane wodorem wejdą do produkcji seryjnej, tym samym, potrzeba dziesięciu lat na stworzenie odpowiedniej infrastruktury, dzięki której pojazdy te będą mogły bezproblemowo poruszać się po ulicach Stanów Zjednoczonych i Europy. Gdy tylko FCX Clarity wejdzie do sprzedaży na rynkach światowych, między innymi na rynku polskim, z pewnością spotka się z entuzjastycznym przyjęciem, a co za tym idzie, spowoduje dynamiczny rozwój zaplecza technologicznego.
– Honda usprawnia życie również w innych dziedzinach. Jednym z przykładów jest ASIMO, który potrafi obecnie niezależnie współpracować z innymi robotami ASIMO oraz z ludźmi. Co będzie następnym krokiem w procesie rozwojowym robota Hondy?
– Podczas gdy na wprowadzenie pojazdów napędzanych ogniwami paliwowymi do sprzedaży potrzeba dziesięciu lat, komercjalizacja ASIMO zajmie zdecydowanie więcej czasu. Dążymy jednak do ambitnego celu, jakim jest uczynienie z ASIMO robota pracującego dla człowieka. Chcemy, żeby stał się pełnoprawnym członkiem każdej rodziny.
– W takim razie jego cena powinna być przystępna dla przeciętnej rodziny. Czy to możliwe?
– Jego cena z pewnością będzie adekwatna do funkcji, jakie będzie spełniał. ASIMO będzie zajmował się domem, stanowił doskonały system ochrony mienia, a nawet sprzątał po domownikach. Mnogość zastosowań sprawi, że stanie się pożądanym produktem na światowych rynkach.
– Koncern projektuje również samoloty. Honda twierdzi, że potrzeba trzech do czterech lat na przeprowadzenie procesu certyfikacji odrzutowca HondaJet według amerykańskich przepisów. W tym czasie klienci otrzymają nowe odrzutowce od takich firm jak Adam Aircraft czy Cessna. Jak Honda zamierza poradzić sobie z takim opóźnieniem?
– Od momentu wprowadzenia naszego odrzutowca HondaJet na rynek będziemy produkowali 100 sztuk rocznie. Zainteresowanie jest ogromne; w samych Stanach Zjednoczonych chęć jego kupna zadeklarowało ponad stu klientów. Dlatego obecnie nie przyjmujemy więcej zamówień. Pierwszy samolot – właśnie dla klienta z USA – dostarczymy za dwa lata. HondaJet cieszy się także dużym zainteresowaniem w Europie, gdzie wkrótce wejdzie do sprzedaży.
– Dziękujemy za rozmowę i życzymy zrealizowania wszystkich ambitnych planów.

Materiał nie jest przeznaczony do przedruków.
2008-06-03

Wywiad z Takeo Fukui, prezesem i dyrektorem zarządzającym Honda Motor Co. Ltd

– Podczas Salonu Samochodowego w Genewie europejską premierę miał napędzany wodorem model FCX Clarity. Dlaczego Honda zdecydowała się promować wodór jako paliwo dla pojazdów przyszłości?
– Istnieje wiele metod ograniczania emisji CO2 oraz wiele technologii, które mogą zostać zaadaptowane dla potrzeb przyjaznych środowisku pojazdów, jednak tylko paliwo wodorowe pozwala na osiągnięcie zerowego poziomu em033isji szkodliwych gazów. Napędzana ogniwami paliwowymi Honda FCX Clarity jest przykładem ekologicznego samochodu zbudowanego w oparciu o zaawansowaną platformę ogniw paliwowych Honda V Flow, który właśnie dzięki wodorowi wydziela do atmosfery tylko wodę. To obecnie jedyne w pełni ekologiczne rozwiązanie.
– Klienci nie będą jednak kupować pojazdów napędzanych alternatywnymi paliwami, dopóki nie powstanie odpowiednia infrastruktura stacji, w których będzie można zatankować wodór. Z drugiej strony, inwestorzy nie będą skłonni do zainwestowania w stacje, dopóki sprzedaż samochodów napędzanych wodorem nie osiągnie odpowiednio wysokiego pułapu. Jak poradzić sobie z tym problemem?
– Kiedy przypomnimy sobie, jak powstawały konwencjonalne pojazdy, zrozumiemy, że w początkowej fazie rozwoju rynku motoryzacyjnego nie było dostępu do wielu stacji benzynowych. Infrastruktura powstała dopiero wtedy, gdy coraz większa liczba klientów decydowała się na zakup własnego samochodu. Tak też stanie się w wypadku pojazdów napędzanych alternatywnymi paliwami.
– Wydaje się więc, że to bardzo proste i już wkrótce na stacjach całego świata będzie można zatankować wodór.
– Tak. Co więcej, Honda pracuje nad technologiami, które umożliwią szybsze i jeszcze sprawniejsze utworzenie sieci stacji, na których będzie można zatankować to alternatywne paliwo, mimo że nie jest to naszym priorytetem.
– Czy może Pan zatem określić, kiedy będziemy mogli spodziewać się powstania sprawnie działającej infrastruktury pojazdów napędzanych wodorem, nie tylko w USA, ale również w Europie?
– Myślę, że potrzeba kolejnych dziesięciu lat, zanim samochody napędzane wodorem wejdą do produkcji seryjnej, tym samym, potrzeba dziesięciu lat na stworzenie odpowiedniej infrastruktury, dzięki której pojazdy te będą mogły bezproblemowo poruszać się po ulicach Stanów Zjednoczonych i Europy. Gdy tylko FCX Clarity wejdzie do sprzedaży na rynkach światowych, między innymi na rynku polskim, z pewnością spotka się z entuzjastycznym przyjęciem, a co za tym idzie, spowoduje dynamiczny rozwój zaplecza technologicznego.
– Honda usprawnia życie również w innych dziedzinach. Jednym z przykładów jest ASIMO, który potrafi obecnie niezależnie współpracować z innymi robotami ASIMO oraz z ludźmi. Co będzie następnym krokiem w procesie rozwojowym robota Hondy?
– Podczas gdy na wprowadzenie pojazdów napędzanych ogniwami paliwowymi do sprzedaży potrzeba dziesięciu lat, komercjalizacja ASIMO zajmie zdecydowanie więcej czasu. Dążymy jednak do ambitnego celu, jakim jest uczynienie z ASIMO robota pracującego dla człowieka. Chcemy, żeby stał się pełnoprawnym członkiem każdej rodziny.
– W takim razie jego cena powinna być przystępna dla przeciętnej rodziny. Czy to możliwe?
– Jego cena z pewnością będzie adekwatna do funkcji, jakie będzie spełniał. ASIMO będzie zajmował się domem, stanowił doskonały system ochrony mienia, a nawet sprzątał po domownikach. Mnogość zastosowań sprawi, że stanie się pożądanym produktem na światowych rynkach.
– Koncern projektuje również samoloty. Honda twierdzi, że potrzeba trzech do czterech lat na przeprowadzenie procesu certyfikacji odrzutowca HondaJet według amerykańskich przepisów. W tym czasie klienci otrzymają nowe odrzutowce od takich firm jak Adam Aircraft czy Cessna. Jak Honda zamierza poradzić sobie z takim opóźnieniem?
– Od momentu wprowadzenia naszego odrzutowca HondaJet na rynek będziemy produkowali 100 sztuk rocznie. Zainteresowanie jest ogromne; w samych Stanach Zjednoczonych chęć jego kupna zadeklarowało ponad stu klientów. Dlatego obecnie nie przyjmujemy więcej zamówień. Pierwszy samolot – właśnie dla klienta z USA – dostarczymy za dwa lata. HondaJet cieszy się także dużym zainteresowaniem w Europie, gdzie wkrótce wejdzie do sprzedaży.
– Dziękujemy za rozmowę i życzymy zrealizowania wszystkich ambitnych planów.

Materiał nie jest przeznaczony do przedruków.

Leave a Reply