Samochody osobowe wyposażone w turbodoładowanie pojawiają się coraz liczniej na naszym polskim rynku. Możemy spotkać już auta wyposażone oryginalnie w ten system, jak i takie, gdzie właściciel sam zdecydował się na zamontowanie turbosprężarki. Kiedy więc decydujemy się na zakup używanego samochodu, zawsze wiąże się to z pewnym ryzykiem, bo tak naprawdę nie wiemy, co znajduje się pod maską.
Na co powinniśmy zwrócić uwagę, decydując się na samochód z turbodoładowaniem?
Jak ocenić stan techniczny turbiny?
Odpalając samochód przy jego zakupie, po pierwsze należy zwrócić uwagę, jak pracuje. Turbosprężarka bowiem nie powinna być w ogóle słyszalna w kabinie kierowcy. Dziwne świsty lub chrobotania przy dodawaniu gazu mogą świadczyć już o pewnych uszkodzeniach jej wybranych elementów.
Drugą sprawą jest kolor spalin wydobywający się z rury wydechowej. Kiedy pojazd „kopci” z niebieskim zabarwieniem (co wskazuje na przepalanie oleju) lub wydobywa się z niego czarna sadza – świadczyć to może o tym, że turbodoładowanie lub sam silnik wymaga już niestety naprawy. Ślady świadczące o tym, że turbosprężarka nieprawidłowo pracuje, to olej znajdujący się bezpośrednio na turbinie lub intercoolerze.
Jak często wymieniany był olej i filtr paliwa?
To pytanie koniecznie trzeba zadać właścicielowi pojazdu z turbodoładowaniem. Turbosprężarka wymaga bowiem ciągłego smarowania podczas całego okresu jej eksploatacji. Należy dbać o jakość i czystość oleju oraz filtrów. Jednym z głównych powodów uszkodzeń tych urządzeń jest właśnie brak odpowiedniego smarowania oraz zanieczyszczenia znajdujące się w oleju.
Tak naprawdę trudno ocenić samodzielnie stan turbiny, kupując używane auto. Często dopiero po demontażu samego urządzenia da się określić stan turbosprężarki (czy podzespoły nie są zatarte) oraz kondycję łopatek. Co jeśli kupiliśmy samochód z turbodoładowaniem po okazyjnej cenie?
Używane auto z turbosprężarką
Decydując się na zakup używanego samochodu z turbodoładowaniem, bez dokładnych wcześniej oględzin, już „na dzień dobry” eksperci radzą zająć się regeneracją, a nawet wymianą tego urządzenia w naszym nowym aucie. Nie wiemy, kto nim tak naprawdę jeździł, w jaki sposób i czy dbał o regularny serwis. Na kondycję turbosprężarki ma niestety wpływ sam kierowca. A przede wszystkim czy dbał o odpowiednią konserwację i eksploatację tego urządzenia po przejechaniu już określonego dystansu. Pamiętajmy natomiast, że regenerację i naprawę turbosprężarek lepiej zlecać profesjonalistom w autoryzowanych serwisach, takich jak oleśnicka firma TURBO, która ma doświadczenie oraz odpowiednie zaplecze do przeprowadzania takich czynności.
47536