Do tej pory Mulally zarządzał dywizją odpowiedzialną za produkcję samolotów cywilnych w Boeingu.
Dotychczasowy szef nie żegna się jednak na stałe z firmą, gdyż pozostanie na stanowisku prezesa. Mulally przejmie kompetencje Billa Forda szczeblu prezydenta oraz dyrektora zarządzającego firmy. Ten 61-letni mężczyzna dołączył do trzeciego na świecie producenta samochodów, w najbardziej dramatycznej chwili, biorąc pod uwagę historię koncernu. Problemy zaczynają się już od propozycji sprzedaży marki Aston Martin w zeszłym tygodniu, a kończą na spadku udziału w północnoamerykańskim rynku z poziomu 25 procent w 1995 roku, aż do 16 procent w tym roku.
Alan Mulally, człowiek, który pracował dla Boeinga przez 37 lat, zamierza stworzyć z koncernu Ford w przeciągu kilku następnych lat najlepiej prosperującego producenta samochodów na świecie. Podczas inaugurującego wywiadu poinformował on, że podstawy przemysłu lotniczego oraz motoryzacyjnego są praktycznie takie same. Po raz pierwszy w 103-letniej historii firmy, kierować nią będzie człowiek ‘z zewnątrz’.
Koncern Ford posiada już opracowany plan rozwojowy, który zostanie zaprezentowany w ciągu następnych dwóch tygodni. Bill Ford zamierza skupić swoje wysiłki na strategicznych zmianach polityki Ford Motor Company.