Honda S2000 jest wyjątkowym samochodem. I to nie tylko dlatego, że jest roadsterem. Będąca w ofercie Hondy od 2001 roku do dziś imponuje mocą 120 KM uzyskiwanych z jednego litra pojemności i to bez pomocy jakiejkolwiek sprężarki, kompresora, czy turbiny. Teraz Honda przedstawia jej hardcorową wersję Club Racer.
Nowy wariant przedstawiony wczoraj podczas NAIAS jest jeszcze bardziej ostry i bardziej bezkompromisowy od seryjnej 240-konnej wersji. Co ciekawe mimo zwiększenia pojemności skokowej do 2,2 litra moc zmniejszyła się do 237 KM. Wysokoobrotowy silnik kręci się do niemal 8 tysięcy obrotów. Duże zmiany poczyniono w zawieszeniu. Usztywniono sprężyny, dodano grube stabilizatory minimalizujące boczne przechyły i amortyzatory o krótkim skoku. Doskonały układ kierowniczy wspomagany elektrycznie jest teraz jeszcze bardziej bezpośredni. Tak jak w wersji seryjnej w odchudzonej Hondzie Club Racer nie znajdziemy żadnych „wspomagaczy” kierowcy. Oprócz mechanizmu różnicowego na tylnej, napędzanej osi i systemu kontroli trakcji VSA działającego z dużym opóźnieniem kierowca chcąc wycisnąć wszystkie soki z tego auta zdany jest wyłącznie na własne umiejętności. Seryjny miękki dach zastąpiono aluminiowym hard topem. Ascetyczny, wyścigowy charakter tego wariantu widać na każdym kroku. Wewnątrz usunięto klimatyzacje, system audio i maty wygłuszające. Na zewnątrz zmiany są jeszcze bardziej widoczne. Pakiet aerodynamiczny obejmuje inaczej wyprofilowany przedni zderzak z dyfuzorem, na klapie bagażnika pojawił się sporych rozmiarów spoiler, a tuż za dwoma fotelami zamontowano garby redukujące przepływ powietrza. Honda planuje wyprodukowanie zaledwie 2 tysięcy egzemplarzy tego modelu. Cena będzie zapewne wyższa od seryjnej S2000, ale na świecie z pewnością znajdzie się grupa chętnych zasmakowania prawdziwie ostrej jazdy Hondą S2000 Club Racer.
2007-04-06
Honda S2000 CR-Just for fun!
Honda S2000 CR-Just for fun!
Nowy wariant przedstawiony wczoraj podczas NAIAS jest jeszcze bardziej ostry i bardziej bezkompromisowy od seryjnej 240-konnej wersji. Co ciekawe mimo zwiększenia pojemności skokowej do 2,2 litra moc zmniejszyła się do 237 KM. Wysokoobrotowy silnik kręci się do niemal 8 tysięcy obrotów. Duże zmiany poczyniono w zawieszeniu. Usztywniono sprężyny, dodano grube stabilizatory minimalizujące boczne przechyły i amortyzatory o krótkim skoku. Doskonały układ kierowniczy wspomagany elektrycznie jest teraz jeszcze bardziej bezpośredni. Tak jak w wersji seryjnej w odchudzonej Hondzie Club Racer nie znajdziemy żadnych „wspomagaczy” kierowcy. Oprócz mechanizmu różnicowego na tylnej, napędzanej osi i systemu kontroli trakcji VSA działającego z dużym opóźnieniem kierowca chcąc wycisnąć wszystkie soki z tego auta zdany jest wyłącznie na własne umiejętności. Seryjny miękki dach zastąpiono aluminiowym hard topem. Ascetyczny, wyścigowy charakter tego wariantu widać na każdym kroku. Wewnątrz usunięto klimatyzacje, system audio i maty wygłuszające. Na zewnątrz zmiany są jeszcze bardziej widoczne. Pakiet aerodynamiczny obejmuje inaczej wyprofilowany przedni zderzak z dyfuzorem, na klapie bagażnika pojawił się sporych rozmiarów spoiler, a tuż za dwoma fotelami zamontowano garby redukujące przepływ powietrza. Honda planuje wyprodukowanie zaledwie 2 tysięcy egzemplarzy tego modelu. Cena będzie zapewne wyższa od seryjnej S2000, ale na świecie z pewnością znajdzie się grupa chętnych zasmakowania prawdziwie ostrej jazdy Hondą S2000 Club Racer.