Ekonomiczne Stacje

Już niebawem będziemy tankować taniej, zapowiada “Gazeta Prawna”.

Już niebawem będziemy tankować taniej, zapowiada "Gazeta Prawna".

Koncerny paliwowe zaczynają walczyć o klienta, otwierając tak zwane ekonomiczne stacje. Benzyna i olej napędowy mają tam kosztować o kilka lub kilkanaście groszy mniej.

Już w listopadzie pierwsze tanie stacje uruchomi PKN Orlen. Ten
największy na polskim rynku koncern paliwowy zamierza do końca roku
rozbudować segment ekonomiczny do 30 stacji. W przyszłym roku ich
liczba przekroczy 160. Firma liczy, że w ten sposób odzyska swych
klientów, którzy w ostatnich kilku latach zaczęli podjeżdżać pod
dystrybutory konkurencji.

Niewykluczone, że spadek ceny będzie jeszcze głębszy, gdy do walki
stanie konkurencja. Według nieoficjalnych informacji, sieć
ekonomicznych stacji zamierza otworzyć Grupa Lotos. Gdański rywal Orlenu będzie miał ich ok. 200, choć na razie firma nie ujawnia w tej sprawie żadnych szczegółów.

Rozszerzenie taniej sieci zapowiada także polska filia norweskiego koncernu Statoil,
który już w ubiegłym roku uruchomił tego typu obiekty z paliwem tańszym
o kilka groszy (wielkość obniżki zależna jest od cen w danym rejonie).
Dziś pod marką "123" działa 11 jego stacji, ale w najbliższych 5 latach ich liczba zwiększy się niemal 10-krotnie.

"Będzie to nasza odpowiedź na stacje uruchamiane przy
hipermarketach…" mówi Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Polska. O
tym, że duże koncerny mogą się ich bać, świadczy dynamika rozwoju tej
sieci. Jeśli na początku 2001 roku hipermarkety nie miały ani jednej
takiej stacji, w połowie tego roku działało ich już pół setki. I nie ma
się czemu dziwić, bo jeśli pod szyldem Geant lub Auchan benzynę
sprzedaje się nawet o 20 groszy taniej, kierowcy ustawiają się w
kolejkach.

Na tanich stacjach nie będzie dużego sklepu, a jedynie artykuły
pierwszej potrzeby. Zabraknie myjni, nie dostaniemy tam kanapki z kawą.
Niższemu standardowi będzie odpowiadać lokalizacja – znacznie mniej
atrakcyjna, z dala od ruchliwych tras, na peryferiach miast. Tam, gdzie
koszty zakupu gruntu lub dzierżawy są znacznie niższe. Większość tanich
stacji będzie powstawać w oparciu o istniejące obiekty, zapowiada
"Gazeta Prawna".
2005-11-03

Ekonomiczne Stacje

Już niebawem będziemy tankować taniej, zapowiada "Gazeta Prawna".

Koncerny paliwowe zaczynają walczyć o klienta, otwierając tak zwane ekonomiczne stacje. Benzyna i olej napędowy mają tam kosztować o kilka lub kilkanaście groszy mniej.

Już w listopadzie pierwsze tanie stacje uruchomi PKN Orlen. Ten
największy na polskim rynku koncern paliwowy zamierza do końca roku
rozbudować segment ekonomiczny do 30 stacji. W przyszłym roku ich
liczba przekroczy 160. Firma liczy, że w ten sposób odzyska swych
klientów, którzy w ostatnich kilku latach zaczęli podjeżdżać pod
dystrybutory konkurencji.

Niewykluczone, że spadek ceny będzie jeszcze głębszy, gdy do walki
stanie konkurencja. Według nieoficjalnych informacji, sieć
ekonomicznych stacji zamierza otworzyć Grupa Lotos. Gdański rywal Orlenu będzie miał ich ok. 200, choć na razie firma nie ujawnia w tej sprawie żadnych szczegółów.

Rozszerzenie taniej sieci zapowiada także polska filia norweskiego koncernu Statoil,
który już w ubiegłym roku uruchomił tego typu obiekty z paliwem tańszym
o kilka groszy (wielkość obniżki zależna jest od cen w danym rejonie).
Dziś pod marką "123" działa 11 jego stacji, ale w najbliższych 5 latach ich liczba zwiększy się niemal 10-krotnie.

"Będzie to nasza odpowiedź na stacje uruchamiane przy
hipermarketach…" mówi Krystyna Antoniewicz-Sas ze Statoil Polska. O
tym, że duże koncerny mogą się ich bać, świadczy dynamika rozwoju tej
sieci. Jeśli na początku 2001 roku hipermarkety nie miały ani jednej
takiej stacji, w połowie tego roku działało ich już pół setki. I nie ma
się czemu dziwić, bo jeśli pod szyldem Geant lub Auchan benzynę
sprzedaje się nawet o 20 groszy taniej, kierowcy ustawiają się w
kolejkach.

Na tanich stacjach nie będzie dużego sklepu, a jedynie artykuły
pierwszej potrzeby. Zabraknie myjni, nie dostaniemy tam kanapki z kawą.
Niższemu standardowi będzie odpowiadać lokalizacja – znacznie mniej
atrakcyjna, z dala od ruchliwych tras, na peryferiach miast. Tam, gdzie
koszty zakupu gruntu lub dzierżawy są znacznie niższe. Większość tanich
stacji będzie powstawać w oparciu o istniejące obiekty, zapowiada
"Gazeta Prawna".

Leave a Reply